Nie chcą pomnika na koszulkach, kubeczkach i kalendarzach

Pomnik Walk Rewolucyjnych bardzo często pojawia się na ulotkach informacyjnych Urzędu miasta Rzeszowa. Zdaniem PiS, jest to niedopuszczalne. Fot. Wit Hadło
Pomnik Walk Rewolucyjnych bardzo często pojawia się na ulotkach informacyjnych Urzędu miasta Rzeszowa. Zdaniem PiS, jest to niedopuszczalne. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Pomnik Walk Rewolucyjnych wciąż bulwersuje.

Radni PiS-owskiej opozycji nie chcą, aby prezydent Tadeusz Ferenc wykorzystywał wizerunek Pomnika Walk Rewolucyjnych jako symbolu Rzeszowa w materiałach informacyjnych i promocyjnych miasta. Nie podoba im się to, że pomnik pojawia się na drukach urzędowych, kalendarzach, kubeczkach czy koszulkach.

W grudniu takie pamiątki zostały wysłane przez ratusz do amerykańskiej aktorki Natalie Portman, bo miasto chciało zachęcić ją do odwiedzenie stolicy Podkarpacia. Spowodowane było to tym, iż w jednym z wywiadów przyznała się do rzeszowskich korzeni. W paczce do aktorki znalazły się m.in. puzzle z okrągłą kładką oraz koszulka z ręcznie namalowanym Pomnikiem Walk Rewolucyjnych. Wizerunek pomnika często pojawia się oczywiście na ulotkach miejskich czy w kalendarzach, co zdaniem radnych PiS jest niedopuszczalne.

– Pomnik ten, w świetle przedstawionych ostatnio na sesji Rady Miasta informacji przez Instytut Pamięci Narodowej, nie powinien i nie może być utożsamiany z symbolem naszego miasta – argumentują radni. – Ukazane przez IPN podłoże ideologiczne powstania jednoznacznie wskazuje na komunistyczny charakter mu towarzyszący. Symboliczne przesłanie tej budowli poprzez odwołanie do stalinizmu stanowi upamiętnienie sił i dążeń sprzecznych z prawem narodu polskiego do samostanowienia i samodzielnego gospodarowania we własnej ojczyźnie.

Chcą, żeby prezydent Tadeusz Ferenc przestał rozpowszechniać wizerunek pomnika. W tym celu przygotowali projekt uchwały, który zobowiąże włodarzy miasta do zaprzestania takiego działania. Jako dodatkowy argument przestawiają fakt, iż został odsłonięty Pomnik Żołnierzy Wyklętych. Zdaniem Prawa i Sprawiedliwości, budowanie i utrwalanie wizerunku pomnika byłoby zaprzeczeniem poczucia wspólnego dziedzictwa oraz prawdy historycznej. – Nie jest właściwe kreowanie tego świadectwa minionej, nieszczęśliwej dla Polski epoki jako pozytywnego symbolu, gdyż pozostaje w sprzeczności z wyznawanymi przez współczesnych rzeszowian zasadami – uzasadniają.

Projekt trafi na najbliższą sesję Rady Miasta Rzeszowa, która odbędzie się 25 marca.

Ewelina Nawrot

35 Responses to "Nie chcą pomnika na koszulkach, kubeczkach i kalendarzach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.