
II LIGA. Siarka w niegościnnej Małopolsce, Stali Rzeszów mecz o 6 punktów.
Wydarzeniem 21. kolejki będą derby Stali Mielec ze Stalą Stalowa Wola. Rewelacyjny jesienią beniaminek drugą część sezonu rozpoczął fatalnie, ale bramkarz Bogusław Wyparło przekonuje, iż zespół poradził sobie z kryzysem. – Już się otrząsnęliśmy. W niedzielny wieczór kibice zobaczą lepszą twarz Stali Mielec – zapewnia.
Niepokonany jesienią na własnym stadionie zespół Włodzimierza Gąsiora w 2014 roku przegrał w Mielcu z Legionovią i Olimpią Zambrów, drużynami, które marzą tylko o tym, by się utrzymać. Szokujące były i rozmiary porażki (po 1-3), i skala indywidualnych pomyłek piłkarzy Stali, zwłaszcza w obronie.
Bogusław Wyparło, który z niejednego pieca jadł chleb, twierdzi, że problem jego młodszych kolegów leży w psychice, a nie w przygotowaniu fizycznym. – Od 15 lat w Mielcu nie było takiego ciśnienia na wynik, takich oczekiwań społecznych związanych z grą piłkarzy. Nie wszyscy poradzili sobie z presją, stąd tak dużo indywidualnych błędów. Najgorsze mamy jednak za sobą. Jak wygląda nasza szatnia? Nie ma zwieszonych głów. Żyjemy najbliższym meczem, chcemy udowodnić, że jesteśmy klasową drużyną – tłumaczy.
W czwartek w południe w kasach zostało raptem 1500 biletów, więc można zakładać, że derby obejrzy komplet kibiców. Te pojedynki mają swoją historię, drużyny mierzyły się jeszcze w ekstraklasie. Ogółem ciut lepszy bilans ma „Stalówka”, która zwyciężała trzy razy. Tylko że po raz ostatni 3 punkty z Mielca wywiozła… 20 lat temu.
– Pamiętam i wcześniejsze mecze. Jeździłem z tatą kibicować Stalowej Woli, w naszej bramce stał jeszcze Eugeniusz Cebrat – uśmiecha się bramkarz „Stalówki” Tomasz Wietecha. – Mielczanie zaczęli rundę niemrawo i życzę im, żeby przełamali się… zaraz po spotkaniu z nami – dodaje. Wyparło też ma co wspominać. – Właśnie w Stalowej Woli debiutowałem w ekstraklasie. Miałem zaledwie 16 lat, a moim trenerem był Włodzimierz Gąsior – przypomina bramkarz Stali Mielec. W prestiżowym spotkaniu zabraknie kilku kluczowych piłkarzy. W Stali Mielec za kartki pauzuje Sebastian Łętocha, w ekipie gości Sylwester Sikorski i Radosław Mikołajczak.
Siarka i Stal liczą na zwycięstwo
W 3 punkty celują Siarka i Stal Rzeszów. Lider zamelduje się w Limanowej, gdzie przegrały ostatnio mocne Wigry. – Łatwo nie będzie. Limanovia ma kim straszyć, zakontraktowała m.in. Grzegorza Kmiecika. Mimo wszystko, jestem optymistą – mówi Robert Tunkiewicz, pomocnik tarnobrzeżan. Stalowcy po słabiutkim występie przeciwko Concordii (0-1) zamierzają oskubać Pelikana. To dla nich wymarzony rywal na przełamanie o czym świadczy statystyka spotkań w Rzeszowie: 4 mecze i 4 zwycięstwa biało-niebieskich.
STAL RZ. – PELIKAN
sobota, godz. 15
LIMANOVIA – SIARKA
niedziela, godz. 16
STAL M. – STAL ST.WOLA
niedziela, godz. 18
mj



One Response to "Mielec gotowy na derby"