
LEŻAJSK. Sanepid został powiadomiony o wykryciu pałeczek ropy błękitnej po kilku tygodniach, powinien po 24 godzinach od zlokalizowania pierwszego ogniska.
O pojawieniu się niebezpiecznej bakterii w szpitalu pisaliśmy już w środę zaalarmowani przez anonimowego Czytelnika. – 3 marca dostaliśmy zgłoszenie ze szpitala w Leżajsku o podejrzeniu ogniska zakażenia szpitalnego w Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. Pałeczki Pseudomonas aeruginosa stwierdzono w wymazach z ran u 5 osób oraz w wymazach z rurek tracheotomijnych u 6 osób – potwierdziła nam Dorota Gibała, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.
Pierwszy przypadek obecności bakterii wystąpił jednak już 25 stycznia. 12 lutego bakteria ta została również wykryta u kilku pacjentów oddziału intensywnej terapii, chirurgii i u jednego na oddziale wewnętrznym. Bakteria była odporna na działanie antybiotyków, dlatego szpital nie mógł jej wyeliminować, mimo że walczyć z nią zaczął od razu. W miarę możliwości pacjentów izolowano, wydzielono personel, wstrzymano odwiedziny, przyjęcia i ruch międzyoddziałowy, zaostrzono reżim sanitarny.
Pobrano odpowiednie próbki mikrobiologiczne – próby czystościowe środowiska oraz badania przesiewowe wśród personelu i pacjentów. Wdrożono zaostrzone procedury dezynfekcji, wprowadzono nowe środki dezynfekcyjne, sprowadzono sprzęt do dezynfekcji przez fumigację/zamgławianie – mówi Marian Furmanek, dyrektor placówki.
Za późno zgłosili zagrożenie
Według sanepidu, tego typu przypadki powinny być zgłaszane natychmiast, w ciągu 24 godzin od wykrycia zagrożenia. Można wtedy wspólnymi siłami szybciej uporać się z opornym na leczenie patogenem. Podkarpacki Wojewódzki Inspektor sanitarny mówi jednak, że leżajska lecznica dość profesjonalnie podeszła do problemu, a w niezgłaszaniu zakażeń szpitalnych nie jest odosobniona. Z jego obserwacji wynika, że praktyki takie stosuje większość dyrektorów placówek. Skąd to wiadomo? Wystarczy popatrzeć na statystki polskich i zagranicznych szpitali. W naszym kraju liczba zakażeń jest wielokrotnie mniejsza niż w Europie, a trudno uwierzyć, że dane te są wiarygodne.
Zakażenia szpitalne były, są i będą
Źródło bakterii pałeczki ropy błękitnej jest nieznane. Pierwszy raz w Polsce pojawiła się w roku 2000 również w Oddziale Intensywnej Terapii. Może wywoływać u ciężko chorych pacjentów dodatkowo zapalenie płuc, zakażenie układu moczowego, zakażenie ran. Zdarza się, że kolonizuje chorego nie dając żadnych objawów. Najczęściej przenosi się drogą kontaktową. Dla osób zdrowych nie stanowi większego zagrożenia. W szpitalu obecnie przebywa czterech pacjentów, u których stwierdzono bakterię. Nadal obowiązuje podwyższony reżim sanitarny oraz codzienny monitoring sytuacji przez osoby odpowiedzialne. Aktualnie nie ma nowych przypadków identyfikacji chorych z tą bakterią, a ognisko epidemiczne jest opanowane.
Anna Moraniec



3 Responses to "Groźne bakterie u 11 pacjentów szpitala"