
STALOWA WOLA. Oszukani pracownicy spółek energetycznych dostaną odszkodowania. Minister działał niekonstytucyjnie.
W czwartek w Zarządzie Regionu „S” Ziemia Sandomierska byli i obecni pracownicy Elektrowni Stalowa Wola, obecnie Tauron Wytwarzanie stali w długich kolejkach po odszkodowania za źle wydane akcje ich firmy. W kilku miastach Podkarpacia, w podobnych kolejkach i po to samo, ustawiają się właściciele akcji byłego Rzeszowskiego Zakładu Energetycznego, obecnie PGE Obrót. Po sześciu latach doczekali się sprawiedliwości.
Po konsolidacji spółek energetycznych, Skarb Państwa zaproponował zamianę akcji przedsiębiorstw na papiery wartościowe PGE. Jednakże podczas tej operacji akcjonariusze dostali papiery o niższej wartości. Oszukani pracownicy powołali wspólną reprezentację, która wszczęła długi bój o odszkodowania.
Drogę do nich otworzył dopiero Prokurator Generalny, który uznał, że Minister Skarbu Państwa wprowadzając redukcję akcji, działał bezprawnie. W oparciu o tę opinię, przesłaną do Trybunału Konstytucyjnego, rozpoczęły się przygotowania do wypłaty odszkodowań. Może się o nie ubiegać ok. 4,7 tys. mieszkańców Podkarpacia. W kilku miastach organizowane są zapisy akcjonariuszy. Najbliższe w Rzeszowie, 28 bm. w Hotelu Polonia. Każdy z poszkodowanych może liczyć na wypłatę od 7,5 tys. zł, w przypadku pracowników Elektrowni SW, do 23 tys. zł dla akcjonariuszy RZE. Zapisy po odszkodowania zorganizowali związkowcy w swojej siedzibie, bo cała administracja Tauronu jest w Katowicach.
jam


