
MARKOWA, RZESZÓW. „Heroiczne czyny zasługują na pamięć i uznanie”.
– Wszyscy jesteśmy świadomi, jak heroicznym czynem wykazali się Ulmowie – mówił w poniedziałek, 24 marca, na obchodach 70. rocznicy mordu na 9-osobowej rodzinie Ulmów z Markowej marszałek Podkarpacia Władysław Ortyl. Ulmowie zginęli od hitlerowskich kul wczesnym rankiem 24 marca 1944 roku za udzielanie pomocy i schronienia ośmiorgu Żydom, których Niemcy również nie oszczędzili. Instytut Pamięci Narodowej ocenia, że – na samym tylko Podkarpaciu – Żydów ukrywało w trakcie II wojny światowej około 1700 Polaków, z których około 200 przypłaciło to życiem. Dzięki bohaterskiej postawie uratowano prawie 3 tysiące Żydów.
Uroczystości w Markowej rozpoczęły się mszą św. celebrowaną przez abp Józefa Michalika. Po jej zakończeniu wygłoszone zostały dwa referaty oraz inscenizacja. – Czy wiara miała jakiś wpływ na decyzję Ulmów? Jako historyk mogę powiedzieć, że jest to nieweryfikowalne, ale jako katolik jestem pewny, że tak – mówił Mateusz Szpytma z IPN. Następnie dzieci ze szkoły podstawowej w Markowej przypomniały, jak wspaniałą rodziną byli Ulmowie.
Po krótkiej modlitwie nad mogiłą rodziny Ulmów na cmentarzu, uroczystości przeniosły się przed pomnik Rodziny Ulmów. Wieńce złożyli m.in. marszałek Ortyl wraz z wicemarszałkami Bogdanem Romaniukiem i Lucjanem Kuźniarem, przewodniczący sejmiku Wojciech Buczak, wojewoda Małgorzata Chomycz-Śmigielska, poseł PiS Jan Dziedziczak, prezes Prawicy RP Marek Jurek, wójt gminy Markowa Tadeusz Bar.
Od kilku miesięcy w Markowej trwa budowa Muzeum Polaków Ratujących Żydów na Podkarpaciu im. Rodziny Ulmów. Ma być gotowe na początku 2015 roku. – Te heroiczne czyny zasługują na pamięć i uznanie – mówił marszałek Ortyl. – Pamiętajmy, abyśmy mogli naszej młodzieży przedstawiać te wspaniałe przykłady. To sprawa nie tylko podkarpacka, ale ogólnopolska, narodowa – dodał.
Arkadiusz Rogowski


