
HOKEJ. PHL. Ciarko PBS Bank KH Sanok wygrało z GKS-em Tychy po serii rzutów karnych 2-1 i wyrównało stan finałowej rywalizacji na 1-1.
Po poniedziałkowej porażce 0-2, również i we wtorek zanosiło się na przegraną ekipy z Sanoka. Tyszanie od samego początku spotkanie przejęli inicjatywę, ale goście mieli w bramce Johna Murraya. „Jasiek Murarz”, bo tak nazywają go sanoccy kibice bronił we wtorek jak w transie (72 obronione strzały na 73 oddane przez GKS!). Drugim bohaterem w drużynie z Grodu Grzegorza był Rafał Ćwikła, który najpierw w regulaminowym czasie gry doprowadził do remisu, a w serii rzutów karnych jako jedyny pokonał tyskiego bramkarza.
Po dwóch meczach w finałowej rywalizacji do 4 zwycięstw jet remis 1-1. Kolejne dwa spotkania rozegrane zostaną w piątek (godz. 18.30) i sobotę (godz. 15) w Sanoku.
GKS Tychy – CIARKO PBS BANK KH Sanok 1-2 (0-0, 1-0, 0-1, dogr. 0-0, karne 0-1)
1-0 Sokół (24. – w przewadze), 1-1 Ćwikła (42.). Decydujący karny: Ćwikła w 2. serii.


