
DĘBICA. Władze Dębicy liczą na pozyskanie inwestorów z Dalekiego Wschodu.
W Dębicy gościła delegacja z Chin. Dalekowschodni goście poszukują w Polsce terenów inwestycyjnych. W kwietniu do Państwa Środka wybiera się Paweł Wolicki, burmistrz Dębicy.
Chińczycy gościli w Dębicy pod koniec października. Władze miasta pokazały im tereny inwestycyjne w samym mieście (okolice WUCH-u), jak i poza nim: w Straszęcinie, Pustyni i Żyrakowie. Co Chińczycy chcieliby robić w Dębicy? – Nasi goście reprezentowali grupę chińskich biznesmenów zainteresowanych rynkiem Unii Europejskiej oraz Ukrainy – mówi Paweł Wolicki, burmistrz Dębicy. – W Dębicy szukali terenów pod budowę zakładów wytwórczych i magazynów.
Dlaczego akurat Dębica? Okazuje się, że Chińczycy dostrzegli korzystne położenie miasta. Bliskość powstającej autostrady, dobre połączenie z nią za pośrednictwem dwóch węzłów oraz bliskość lotnisk.
Teraz Chińczycy zaprosili delegację Dębicy do siebie. Paweł Wolicki ma pojechać tam w asyście Stanisława Leskiego, przewodniczącego Rady Miejskiej. – Wraz z nami ma pojechać też dwóch przedstawicieli Gminy Dębica – mówi burmistrz Wolicki.
Delegacja z Dębicy ma odwiedzić targi kantońskie w Guangzhou, jedne z największych targów gospodarczych na świecie (25 tysięcy producentów). – Do Chin pojedziemy po to, by zaprosić do nas już konkretnych przedsiębiorców zainteresowanych konkretnymi terenami – mówi Paweł Wolicki. – W ramach wizyty spotkamy się z przedsiębiorcami zainteresowanymi inwestycjami w okolicy Dębicy. Naszymi partnerami będą przedsiębiorcy skupieni wokół miasta Nanhai, przemysłowego ośrodka zamieszkałego przez 2 mln ludzi.
Kto zapłaci za zagraniczne wojaże dębickiej władzy? Większość kosztów poniosą Chińczycy. Miasto pokrywa jedynie koszty przelotu. – Udało się znaleźć najtańsze połączenie z przesiadką w Moskwie, koszt przelotu dla dwóch osób w obie strony to 6 tys. zł – wyjaśnia Marzena Mordarska-Czuchra, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Dębicy.
Artur Getler



8 Responses to "Władze Dębicy pojadą do Chin"