
HOKEJ. PHL. Ciarko PBS Bank KH Sanok przegrało w trzecim finałowym meczu z GKS-em Tychy 1-4 i w rywalizacji do 4 zwycięstw przegrywa walkę o mistrzostwo Polski 1-2.
Sanoczanie znakomicie rozpoczęli piątkowe spotkanie i już w 13. min po szybkiej kontrze, wykończonej celnym strzałem przez Marka Strzyżowskie prowadzili 1-0. W tym momencie gospodarze mogli i powinni prowadzić już 2-0, ale wcześniej nie wykorzystali gry w podwójnej przewadze. – Grając z przewagą dwóch zawodników oddawaliśmy za mało strzałów. Musimy to przeanalizować w szatni i kolejne przewagi rozgrywać lepiej – mówił w przerwie między pierwszą i drugą tercją na antenie TVP Sport, zawodnik Ciarko, Robert Kostecki.
W kolejnej odsłonie widowisko nieco straciło na atrakcyjności. Obie drużyny próbowały swoich sił w atakach, ale sztuka ta powiodła się tylko gościom. Błąd sanocki obrońców wykorzystał bowiem tyski napastnik, Milan Baranyk. – Milan to specjalista od sytuacji sam na sam. Zdobył bardzo ważną bramkę. Musimy się postarać strzelić trzeciego gola, by uniknąć nerwowej końcówki – mówił po drugiej tercji Łukasz Sokół.
Słowa obrońcy GKS-u na nieszczęście sanoczan znalazły odzwierciedlenie na lodzie, gdyż to goście po golu Michała Łopuskiego prowadzili już 3-1. Sanoczanie, widząc że mecz im ucieka, zaczęli grać bez ładu i składu, wdając się w niepotrzebne przepychanki oraz bójki i zamiast próbować odrabiać straty, musieli się bronić grając w liczebnym osłabieniu. Na nieco ponad minutę przed końcem spotkania, grając w przewadze, miejscowi zdecydowali się na wycofanie bramkarza, co… skończyło się utratą czwartego gola. Chwilę później podopieczni Miroslava Frycera mieli jeszcze szanse na zmniejszenie rozmiarów porażki, ale Marek Strzyżowski nie wykorzystał rzutu karnego. Mecz, już po końcowej syrenie, zakończyła bójka pomiędzy Markiem Strzyżowskim i Michałem Kotlorzem.
CIARKO PBS BANK KH Sanok – GKS Tychy 1-4 (1-1, 0-1, 0-2)
1-0 Strzyżowski (13.), 1-1 Steber (15.), 1-2 Baranyk (36.), 1-3 Łopuski (44.), 1-4 Sokół (59. – Ciarko bez bramkarza),
CIARKO: Murray – Richter, Kloz, Vozdecky, Zapała, Sinagl – Dutka, Besch, Danton, Mahbod, Bayrack – Rąpała, Hudec, Strzyżowski, Ćwikła, Kostecki – Pociecha, Demkowicz, Mermer, Wilusz, Biały
GKS: Zigardy – Havlik, Sokół, Malasiński, Bagiński, Vitek – Mojzis, Wanacki, Łopuski, Rzeszutko, Kolusz – Sulka, Kotlorz, Baranyk, Parzyszek, Steber – Gwiżdż, Sowa, Witecki, Galant, Piorun.
Sędziowali: Wojciech Marczuk i Maciej Pachucki. Kary: 16 i 12 min. Widzów 3,5 tys. Stan finałowej rywalizacji (do 4 zwycięstw): 1-2. Następny mecz w sobotę (29 marca) o godz. 15 w Sanoku.
mj


