Uciekinier z zakładu psychiatrycznego grasuje w Rzeszowie?

Nasi Czytelnicy twierdzą, że dziwnie zachowującego się mężczyznę widzieli w autobusie jadącym od strony lub w kierunku osiedla Baranówka. Fot. Wit Hadło
Nasi Czytelnicy twierdzą, że dziwnie zachowującego się mężczyznę widzieli w autobusie jadącym od strony lub w kierunku osiedla Baranówka. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. – Jest bardzo dziwny i można się go naprawdę przestraszyć – mówi nam jedna z osób, które miały z nim do czynienia.

Dostaliśmy informacje od Czytelników, że w Rzeszowie, zwłaszcza w autobusach jeżdżących wieczorami, pojawia się mężczyzna, który twierdzi, że źle był traktowany w szpitalu psychiatrycznym w Jarosławiu. To jeszcze o niczym nie świadczy, tyle że opowiada również, iż uciekł stamtąd, a obecnie poszukuje go policja. Czy naprawdę jest się kogo bać?

Jedna z kobiet, która miała z nim do czynienia, wsiadła kilka dni temu do linii „18” około godziny 18, tuż obok Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Opisywany mężczyzna siedział w środku pojazdu. Miał około 30 – 35 lat. Był blady i miał długi nos. Na głowę założoną miał czapkę z daszkiem w ciemnym kolorze, białe adidasy, nosił kurtkę z jak go nam opisano, śliskiego materiału, spodnie dresowe i białą koszulkę. Kobieta, nieświadoma tego kim jest, usiadła koło niego. Nagle mężczyzna zaczął dziwną rozmowę. Zaczął pytać, dokąd kobieta jedzie. Po chwili powiedział, że ścigają go policjanci, bo uciekł ze szpitala psychiatrycznego w Jarosławiu. Zdążył jeszcze opowiedzieć, że w szpitalu były bardzo złe pielęgniarki.

– Było w nim coś przerażającego, zachowywał się dziwnie, dlatego przestraszyłam się i szybko odeszłam od niego. Następnie wydawał jakieś dziwne dźwięki, dlatego ludzie jadący autobusem zaczęli się na niego patrzeć – relacjonuje chcąca pozostać anonimowa kobieta. – Gdy wysiadałam z autobusu, cały czas nie odrywał ode mnie wzroku. Dosłownie jak tacy psychopaci z filmów – dodaje.

Kim jest tajemniczy mężczyzna?
Co ciekawe, kobieta, która z nami rozmawiała, wracała w nocy tego samego dnia także linią „18” i znów ten sam mężczyzna jechał autobusem. Tyle że nie zagadywał jej, a jedynie cały czas obserwował. – Do dzisiaj boje się, że spotkam go ponownie – mówi kobieta.

Dowiedzieliśmy się, że kilka dni temu rzeczywiście uciekł pacjent szpitala psychiatrycznego, ale mieszkaniec Przemyśla i został szybko zatrzymany przez policjantów. – Poza tym jednym przypadkiem w ostatnim czasie nie było żadnych ucieczek ze szpitala psychiatrycznego w Jarosławiu – informuje nas aspirant Agnieszka Łakota z jarosławskiej policji.

Nie wiadomo jednak, kiedy tak naprawdę mężczyzna mógł uciec ze szpitala. Kim jest tajemniczy mężczyzna, który zachowuje się jak osoba mająca problemy z psychiką i opowiadająca dziwne historie? Czy może być niebezpieczny?

Grzegorz Anton

6 Responses to "Uciekinier z zakładu psychiatrycznego grasuje w Rzeszowie?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.