
MIELEC. To już potwierdzone: Wszystkie 5- i 6-latki w przyszłym roku szkolnym mają pewne miejsca w mieleckich przedszkolach. Nieco gorzej sprawa wygląda z młodszymi dziećmi.
– Po analizie sytuacji w grupie 3-4 latków podjęliśmy decyzję o otworzeniu dwóch dodatkowych oddziałów w przedszkolach nr 8 i 20 – mówi prezydent Janusz Chodorowski (70 l.). – Co prawda pozostanie jeszcze 20 dzieci, które oczekują na miejsca w przedszkolu, ale jednocześnie w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej trwa analiza ponad 100 wniosków o odroczenie 6-latków od pójścia do szkoły. W związku z tym, że opinia poradni jest trudna do przewidzenia, te dzieci mają zarezerwowane miejsca i w przedszkolach i w szkołach.
Trochę inne informacje w kwestii przedszkolaków ma jeden z liderów miejskiej opozycji – Aleksander Kopeć (66 l.), radny PiS. – Słyszałem o przypadku, że oboje rodzice, którzy tu pracują, złożyli podanie o przyjęcie swego dziecka w trzech przedszkolach i dostali stamtąd negatywne odpowiedzi. Natomiast przyjmowane są maluchy z ościennych gmin. Nie wiem, czy to jest prawdziwe, czy nie, ale tak mówili mi rodzice – zastrzega Kopeć.
pg


