
RUDNIK n. SANEM. Dziewczynce uciekają miesiące życia i rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania bliźniaka genetycznego. Lekarstwa nie pomagają, prawdopodobnie został już tylko przeszczep szpiku.
W środę rusza jedna z większych w regionie akcji rejestracji potencjalnych dawców szpiku kostnego. W trzech powiatach północnego Podkarpacia, a nawet w sąsiednich województwach zbierany będzie materiał genetyczny. Akcja potrwa do poniedziałku, a może i dłużej. Stalowowolskie Stowarzszenie „Dobro Powraca”, które koordynuje akcję, liczy na tysiące chętnych. Wszystkich poruszył los 5-letniej Zuzi. Młoda rudniczanka zachorowała na ciężką odmianę anemii aplastycznej szpiku kostnego.
U niezwykle wesołego dziecka rok temu pojawiła się drobna wybroczyna pod okiem. Szokujące dla rodziców było już skierowanie na badanie krwi. Kolejne były prawie wyrokami. Nadzieję dawała kuracja w lubelskiej Klinice Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej. Tam usłyszeli ostateczną diagnozę. – To taka choroba, w której szpik kostny robi sobie urlop i przestaje pracować, nie produkując komórek krwi – mówi Jonna Fudacz, mama Zuzki.
Kilka minut dawcy i całe życie dla biorcy
Małej pacjentce lekarze podają co tydzień koncentrat krwinek płytkowych oraz krew. Leczona jest imunosopresyjnie, czyli bierze leki, które niszczą nieprawidłowe komórki w szpiku z nadzieją, że prawidłowe same się odbudują. Na razie nie przynosi to efektu, a ponieważ czas upływa, kilka organizacji rozpoczęło poszukiwanie dla Zuzki genetycznego bliźniaka. Rodzina nie ma wystarczającej zgodności genetycznej, nie ma też nikogo takiego w krajowych i światowych rejestrach. Jest za to nadzieja, że bliźniak genetyczny żyje gdzieś bardzo blisko i stąd akcja, która rozpocznie się w środę prawie we wszystkich szkołach Stalowej Woli. Po uczniach nadzieję Zuzce dadzą strażacy i wszyscy inni chętni. Punkty rejestracji potencjalnych dawców będą w placówkach kultury, przychodniach, a nawet kościołach. Będą koncerty, tylko nie wiadomo, czy na którymkolwiek będzie chora 5-latka. Jest bardzo słaba i musi przebywać w sterylnych warunkach.
Pobór materiału genetycznego nie boli. W zależności od wersji, jest to próbka krwi lub wymaz z jamy ustnej. Zgłoszenie trwa najwyżej 5 minut. Wymagany jest tylko dobry stan zdrowia i wiek do 55. lat. Można też rejestrować się za pośrednictwem Internetu. – Dla dawcy to tylko pięć minut, a dla biorcy całe życie – zachęca do udziału Katrzyna Jabłońska z Fundacji DKSM.
jam


