Muzeum na bursztynowym szlaku

Fot. Jerzy Mielniczuk
Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Nad Bałtykiem trwa sezon dzikich wykopalisk bursztynu, a nad Sanem można się tej żywicy przyglądać do woli i bez strachu przed strażnikami.

Muzeum Regionalne sprowadziło z Krakowa wystawę „W bursztynowej pułapce”. Oglądając co w żywicach zalepiło się przed tysiącami lat, zwiedzający sami mogą znaleźć się w pułapce. W Zamku Lubomirskich jest aż 550 okazów, od maleńkich po na prawdę duże. Są oczywiście wyroby z bursztynu sprzed setek lat i dziesięcioleci. Te ostatnie z początków ub. wieku, ze słynnej Manufaktury Królewieckiej. Którym zwiedzającym sam obraz nie wystarczy, pozostaje bursztynowa współczesność w muzealnym sklepiku.

Wystawa będzie czynna do połowy maja. Jest więc czas, by chociażby przekonać się, że bursztyn to nie tylko polska kopalina. Był i jest odnajdywany na kilku kontynentach i wcale nie musi mieć bursztynowej barwy. Na stalowowolskiej wystawie są m.in. bursztyny czerwone, zielone, niebieskie, a nawet białe. Ale i tak najładniejsze są te z inkluzjami.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.