
RZESZÓW. Działkowcy twierdzą, że za dwa lata na działkach przy alei Powstańców Warszawy powstanie miejski parking. Nam jednak nie udało się potwierdzić takiej informacji.
– Czy to prawda, że w ogrodzie działkowym „Nasz Gaj” przy alei Powstańców Warszawy za dwa lata będzie gotowy miejski parking? – zapytał nas działkowiec. – Jeżeli taka inwestycja zostanie zrealizowana, to stracę ogródek, bo będzie on przeznaczony na postój dla samochodów. Próbowaliśmy dowiedzieć się, czy na działkach powstanie parking. Jednak nie uzyskaliśmy potwierdzenia, że planowana jest taka inwestycja.
– Nic nie słyszałem, żeby w ogródkach działkowych przy alei Powstańców miałby powstać miejski parking – mówi Robert Kultys, przewodniczący Komisji Gospodarki Przestrzennej w Radzie Miasta Rzeszowa. – Po co miałyby być tam miejsca postojowe dla samochodów? Przecież tam nie ma urzędów i w tamtym miejscu nie ma zapotrzebowania na parking.
Robert Kultys dodał, że został przygotowany miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu ogrodu działkowego. Pewne jest, że na działkach wyodrębnionych z „Naszego Gaju” i wykupionych przez rzeszowskiego przedsiębiorcę będzie budowany zespół budynków mieszkalnych i placówka handlowa. Ale na pewno nie miejski parking.
Mariusz Cybulski, rzeszowski przedsiębiorca, najpierw planował na terenie ogródków działkowych wybudować biurowiec, ale Komisja Gospodarki Przestrzennej w Radzie Miasta nie zgodziła się na to. Potem zweryfikował swój pomysł i postanowił, że biurowca nie będzie, a w tym miejscu powstanie budynek mieszkalny, a z tyłu będzie placówka handlowa. Jednak sprzeciwili się temu mieszkańcy. Dopiero trzecia wersja Mariusza Cybulskiego została przyjęta. Z tyłu działki ma być budynek mieszkalny, a z przodu handlowy budynek.
– Między działką pana Cybulskiego a aleją Sikorskiego musi pozostać teren zielony z ogródkami – stwierdził radny Kultys. – Nie może być zgody na likwidację ogródków działkowych.
O parkingu miejskim w „Naszym Gaju” nie słyszała też Agnieszka Sycz, prezes Podkarpackiego Okręgu Polskiego Związku Działkowców.
– Wiem, że w części ogrodu ma być budowany blok mieszkalny i sklep, ale na pewno nie miejski parking – stwierdziła A. Sycz. – Nie mieliśmy żadnej informacji z Urzędu Miasta o takiej inwestycji. Ogródki w „Naszym Gaju” są w wieczystym użytkowaniu, więc nie można przekazać tego terenu na parking miejski, bo postój dla samochodów nie jest celem publicznym. A tylko w takim przypadku byłaby możliwość przekazania ogródków pod taką inwestycję. A może działkowcowi się coś pomyliło, bo parking będzie, ale nie miejski, tylko wybuduje go pan Cybulski przy blokach lub sklepie.
Mariusz Andres



One Response to "Parking miejski w ogrodzie „Nasz Gaj”?"