
RZESZÓW. Jeden z klientów poczuł się oszukany, gdy w lokalu dla mężczyzn zapłacił 499 zł za drink, ale policja stwierdziła, że to nie jest przestępstwo.
Jeden z rzeszowskich klubów nocnych go-go skontrolowali inspektorzy z Państwowej Inspekcji Pracy. Na razie jednak dyrekcja Okręgowego Inspektoratu Pracy w Rzeszowie nie chciała zdradzić, jakie są wyniki kontroli.
Na rzeszowskim rynku działają dwa kluby go-go. Jeden z nich ma złą sławę, bo mężczyźni, którzy odwiedzają lokal, twierdzą, że wyłudzane są od nich pieniądze i płacą setki złotych za jednego drinka. W klubie go-go panie pokazują swoje wdzięki tańcząc na rurze.
Okazuje się, że w tym lokalu na początku kwietnia był też radca prawny, który zamówił tylko jednego drinka z whisky i zapłacił za niego kartą. Dopiero później, po wyjściu, sprawdził odczyt na karcie i okazało się, że zapłacił za niego aż 499 zł. Zgłosił to policji, ale funkcjonariusze uznali, że nie jest to przestępstwo. – To nie było oszustwo – wyjaśnił Paweł Mięldar, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Według policji, prawnik, który zamówił drinka, sam sobie był winny. Nie sprawdził bowiem karty z alkoholami, a tam wyraźnie było napisane, ile kosztuje drink. Po szumie medialnym na temat oszustw do sieci klubów go-go, w tym też do tego rzeszowskiego wkroczyli inspektorzy pracy.
Wprawdzie dyrekcja Okręgowego Inspektoratu Pracy poinformowała nas, że o wynikach kontroli powiadomi nas po świętach, ale nam nieoficjalnie udało się ustalić, jakie nieprawidłowości stwierdzili inspektorzy pracy w klubie go-go zlokalizowanym na rzeszowskim rynku. Dotyczy to m.in.: zakresu nawiązywania i rozwiązywania stosunku pracy dla pań, które tam pracują, terminowości wypłacania wynagrodzenia za pracę, udzielania urlopów bezpłatnych, rzetelności ewidencji czasu pracy oraz terminowości zgłaszania osób zatrudnionych do ubezpieczenia społecznego.
and



11 Responses to "Inspektorzy pracy skontrolowali klub go-go"