Rozkręca się nam kampania do europarlamentu. Do wyborów został jeszcze nieco ponad miesiąc, ale poziom błazenady i populizmu kandydatów z naszego województwa już sięga szczytów.
Oto dwóch posłów Platformy Obywatelskiej zaproponowało, że w przypadku zdobycia mandatu europosła będą oddawać połowę z brukselskiej wypłaty, czyli, bagatela, jakieś 17 tys. zł. W kieszeni zatem i tak zostałoby im drugie tyle (nie licząc sutych diet), a to przecież dwa razy tyle, ile zarabiają na Wiejskiej. Jeśli to ma być powód, żeby na nich zagłosować, to już może lepiej poczekać na kandydata, który odda 100 proc. wypłaty, a może znajdzie się i taki, który dopłaci do interesu. Czy mieszkańcy Podkarpacia są aż tak głupi, żeby dać się nabrać na tak tani populizm?
Kolejna populistyczna zagrywka PO w tej kampanii to propozycja utworzenia „Ponadpartyjnego Komitetu Honorowego na rzecz udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego”. Zwykle jak politycy do czegoś namawiają, to mają w tym swój interes. I nie inaczej było w tym przypadku. Symulacje rozkładu mandatów oparte na sondażach wskazują bowiem, że 2 mandaty w naszym województwie mogą przypaść Prawu i Sprawiedliwości, a trzeci, uzależniony od wysokiej frekwencji, przypadłby wówczas właśnie Platformie. Druga sprawa, że wspólne, nawet pro-frekwencyjne działania wszystkich partii, byłyby dzisiaj wodą na młyn dla rządzących, bo siłą rzeczy tworzyłyby wśród wyborców obraz, że „oni wszyscy są tacy sami”. Nic dziwnego, że komitet nie powstał, ale i tak w świat poszedł przekaz, że Platforma chciała dobrze, tylko inni nie chcieli się przyłączyć. Stara bajka…
Do przypodobania się wyborcom przed wyborami politycy wykorzystują też widowiska sportowe. Być może nie wiedzą, że prawdziwi kibice gardzą tzw. kibicami sezonowymi, czyli takimi, którzy kibicują drużynie tylko wtedy, gdy osiąga ona sukcesy. Prawdziwi kibice są bowiem ze swoją drużyną zawsze, nawet gdy przegrywa. Ale wtedy na rzeszowskim Podpromiu czy na sanockiej Arenie polityków nie ma…
Jeśli frekwencja w wyborach 25 maja będzie rzeczywiście niska, to będzie to „zasługa” właśnie takich populistycznych zagrywek.
Arkadiusz Rogowski



One Response to "Tonący brzytwy się chwyta"