
KALWARIA PACŁAWSKA, PRZEMYŚL. 19-letniemu Pawłowi M., który jest podejrzany o zniszczenie obrazów w Kalwarii Pacławskiej grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
– Oczekujemy już tylko na opinię biegłego z zakresu wyceny dzieł sztuki i będziemy mogli zakończyć postępowanie – mówi prok. Marek Ochyra, szef Prokuratury Rejonowej w Przemyślu, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. – Chodzi nam o weryfikację wartości zabytkowej zniszczonych dzieł. Opinia powinna do nas dotrzeć pod koniec kwietnia.
O skandalicznej dewastacji jakiej dokonano w kapliczkach wchodzących w skład Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej pisaliśmy na początku tego roku. 2 stycznia ojcowie franciszkanie odkryli, że w obrazie przedstawiającym Zaśnięcie Maryi w otoczeniu apostołów twarz Matki Bożej została wypalona, a w kolejnej z kapliczek wyrwano ze ściany obraz, a płótno wyjęto z ram i porzucono. Podejrzanym w tej sprawie okazał się 19-letni mieszkaniec Nowosiółek Dydyńskich, który przyznał się do zarzucanych mu czynów. Powodem, dla którego zniszczył obrazy było nieporozumienie z matką. 19-latek wyszedł z domu po jednej ze scysji (miała miejsce przed świętami Bożego Narodzenia) i zdewastował kapliczki, żeby zrobić jej na złość.
Sprawę objęła Prokuratura Rejonowa w Przemyślu, która zleciła również wykonanie zdjęć rentgenowskich zdewastowanych obrazów. Chodziło o to, czy malowidło nie powstało na innym dziele, które mogłoby mieć wartość historyczną. 19-latek otrzymał dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności.
ksz


