Huzarski po raz piąty

Maciej Huzarski po latach wrócił do Resovii. Ma poprowadzić drużynę do zwycięstwa w trzeciej lidze. Fot. Paweł Bialic
Maciej Huzarski po latach wrócił do Resovii. Ma poprowadzić drużynę do zwycięstwa w trzeciej lidze. Fot. Paweł Bialic

III LIGA. Trener Roman Borawski przepracował w Resovii niespełna 10 miesięcy. – Zostałem zwolniony telefonicznie – ubolewa nad formą rozstania.

Trenerzy Resovii zawsze siedzą na gorącym krześle, ale zwolnienie Romana Borawskiego to było jednak zaskoczenie. – Fakt, podjęliśmy spontaniczną decyzję. Ale wyszliśmy z założenia, że jeśli zmieniać, to tylko teraz – tłumaczy Aleksander Bentkowski, prezes rzeszowskiego klubu. Nowym szkoleniowcem został świetnie znany przy Wyspiańskiego Maciej Huzarski.

Roman Borawski nie zdążył przepracować w Resovii 12 miesięcy. Decyzja działaczy go zaskoczyła, forma rozstania bardzo rozczarowała. – W poniedziałek rano przeprowadziłem z zespołem zajęcia, potem odebrałem telefon od prezesa Bentkowskiego i usłyszałem, że już nie pracuję w klubie. To nie było zagranie na poziomie – utyskuje. Posadę stracił też II trener Bogusław Pacanowski, którego zastąpi Szymon Grabowski, także były zawodnik „pasiaków”, wychowanek klubu.

Krążą wilki
Szefowie Resovii nie byli zadowoleni z postawy drużyny w rundzie wiosennej. – Nie spełnia naszych oczekiwań. Remis z Lublinianką na inaugurację potraktowaliśmy jak wypadek przy pracy, ale kolejne mecze nie potwierdziły, iż zespół zmierza w dobrym kierunku. Czary goryczy dopełniła ostatnia, kompromitująca porażka z Hetmanem Zamość. Chcemy awansować do drugiej ligi, więc trzeba było podjąć radykalne działania. Trenerowi Borawskiemu nie odbieram umiejętności. Nie miał on jednak szczęścia – twierdzi prezes Bentkowski.

Były już trener z zarzutami się nie zgadza. – Może i traciliśmy punkty, ale proszę mi pokazać drużynę w tej lidze, która grała piłką, jak Resovia. Jestem rozgoryczony, bo tylko ja i Bogusław Pacanowski wiemy, ile wysiłku kosztowało trzymanie tych chłopaków przy życiu, gdy nie otrzymywali pieniędzy na czas. Zostawiłem tu kawał serca, niczego nie robiłem na pół gwizdka. Spotkałem w Resovii wielu kapitalnych ludzi. Wśród nich krążą jednak wilki. Jednego jestem pewien – zarządzając w taki sposób nie zbuduje się profesjonalnego klubu – przekonuje Borawski, który wciąż pracować będzie z młodzieżą w resoviackiej Szkole Mistrzostwa Sportowego.

Pół godziny do namysłu
W przypadku Macieja Huzarskiego nie obowiązuje przestroga, iż nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. 42-letni trener starający się o uprawnienia UEFA Pro (to w tym zawodzie szczyt) już po raz piąty obejmie Resovię. Debiutował w tej roli 16 lat temu, gdy „pasiaki” występowały w IV lidze. W 2007 roku awansował z nimi do trzeciej ligi – teraz wraca po 7 latach.

– Byłem zaskoczony propozycją. Na podjęcie decyzji miałem raptem pół godziny – opowiada „Huzar”, który podpisał umowę tylko do końca sezonu. – Cel się nie zmienia: mam z Resovią zająć pierwsze miejsce w lidze. Pora zakasać rękawy, czeka nas wiele pracy – zapowiedział.

W środę Huzarski przyglądał się swoim nowym podopiecznym w meczu pucharowym z Astrą Medynia Głogowska. W sobotę prawdziwy sprawdzian – pojedynek na własnym boisku z liderem JKS-em Jarosław.

Tomasz Szeliga

One Response to "Huzarski po raz piąty"

Leave a Reply

Your email address will not be published.