Czeka nas białe szaleństwo!

Zdaniem trenera MOSiR-u, Duszana Radovicia, najważniejszym elementem rywalizacji w play-off jest dobre przygotowanie fizyczne. Fot. Wit Hadło
Zdaniem trenera MOSiR-u, Duszana Radovicia, najważniejszym elementem rywalizacji w play-off jest dobre przygotowanie fizyczne. Fot. Wit Hadło

I LIGA MĘŻCZYZN. Trener MOSiR-u Krosno, Duszan Radović o specyfice play-off, najbliższym rywalu z Kutna i sensacyjnym rozstrzygnięciu rywalizacji toruńsko-lubelskiej.

W najbliższy weekend (sobota, niedziela, godz. 18) koszykarze MOSiR PBS Bank KHS Krosno meczami przed własną publicznością rozpoczynają półfinałową rywalizację z Polfarmeksem Kutno. – W Krośnie czuć już półfinałową gorączkę. Czeka nas prawdziwe białe szaleństwo. Zapraszamy wszystkich kibiców i liczymy na ich doping – mówi Duszan Radović, trener krośnian.

– Jak wyglądają przygotowania do półfinałowej rywalizacji?
– Zawodnicy trochę poświętowali, mieli dwa dni wolnego na Wielkanoc, a we wtorek wrócili do treningów. Przygotowania idą pełną parą. Na szczęście nikt nie narzeka na kontuzje, wszyscy są głodni gry i czekają na półfinałowe pojedynki.

– Czym zaskoczy pan rywala w półfinałowej rywalizacji?
– Taktyka na mecz jest już ustalona, ale nie będę zdradzał, bowiem wówczas nie byłoby elementu zaskoczenia (śmiech).

– W fazie zasadniczej o wynikach meczów MOSiR-u z Polfarmeksem decydował atut własnego parkietu. Czy podobnie będzie w fazie play-off?
– Play-off to zupełnie inna gra i tutaj atut własnego parkietu nie jest tak ważny. Decyduje dyspozycja dnia i dobre przygotowanie fizyczne. Teraz gramy mecze sobota-niedziela, czego w fazie zasadniczej nie było. Przekonał się o tym m.in. Sokół Łańcut, który potrafił wygrać z Polfarmeksem pierwszy mecz, by dzień później wysoko przegrać.

– Poruszył pan wątek Sokoła, który w ćwierćfinałową batalię z Polfarmeksem przegrał 1-3. Rozmawiał pan z trener Dariuszem Kaszowskim o tej rywalizacji?
– Nie mieliśmy okazji rozmawiać po tych spotkaniach, ale widziałem oba mecze, tak więc znamy aktualną dyspozycję naszego najbliższego rywala.

– Co zatem może pan powiedzieć o Polfarmeksie, który w fazie zasadniczej był gorszy od Krosna tylko o jeden punkt?
– Polfarmex to bardzo dobry zespół, mający 12 wyrównanych koszykarz, a w dodatku solidnego sponsora. Są więc racjonalne przesłanki ku temu, aby ten zespół osiągnął sukcesem. W fazie zasadniczej różnie mu się wiodło, miał lepsze i gorsze chwile, ale na play-off zdołał on przygotować wysoką formę.

– Wyrównany skład i możnego sponsora miał też zwycięzca fazy zasadniczej, PC Siden Toruń, który już zakończył sezon…
– Nie mam pojęcia, co się stało w Toruniu i dlaczego ten zespół tak słabo wypadł w rywalizacji ze Startem Lublin. Start z kolei pokazał, że dysponując doświadczonymi i ogranymi na ligowych parkietach zawodnika, można zdziałać wiele i sprawił meganiespodziankę w pierwszej rundzie play-off.

Rozmawiał Marcin Jeżowski

Leave a Reply

Your email address will not be published.