Czytelnicy Super Nowości na placu św. Piotra

Na placu św. Piotra dominowały flagi polskie, choć pielgrzymi przybyli ze wszystkich kontynentów. Fot. PAP
Na placu św. Piotra dominowały flagi polskie, choć pielgrzymi przybyli ze wszystkich kontynentów. Fot. PAP

W mszy kanonizacyjnej w Rzymie uczestniczyły tysiące pielgrzymów z Podkarpacia. W niedzielę telefonicznie dzielili się z nami pierwszymi wrażeniami.

Burzliwe owacje, łzy wzruszenia, duma rozpierająca piersi z samego faktu bycia Polakami, to uczucia, które dominowały wśród uczestników pielgrzymki będących naocznymi  świadkami doniosłej chwili, w której papież Franciszek ogłosił Jana Pawła II i Jana XXIII świętymi Kościoła katolickiego.

– Gdy zgromadzony tłum, wśród którego byliśmy, usłyszał słowa papieża Franciszka „wpisujemy ich w poczet świętych i polecamy, aby w całym Kościele byli oni czczeni z oddaniem pośród świętych. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” przeszedł nas dreszcz. Ludzi mieli łzy wzruszenia, krzyczeli i bili brawo. Byliśmy wszyscy szczęśliwi – mówi Henryk Mazur z biura turystycznego Pielgrzym z Rzeszowa.

– Choć od tej chwili minęło już trzy godziny, nadal wzruszenie trzyma nas za gardło. Dodatkowo jesteśmy w podniosłym nastroju, który nas ogarnął, kiedy papież Franciszek przejechał pozdrawiając wiernych całą via della Conciliazione, gdzie staliśmy, bo z powodu tłumu pielgrzymów nie dało się podejść bliżej. Zrobił to chyba jako jedyny papież, dotychczas wjeżdżali w tłum tylko na placu św. Piotra, a on go opuścił. Teraz szczęśliwi wybieramy się jeszcze do grobu św. Jana Pawła II, by pomodlić się i podziękować za wszystko.

Polak to brzmi dumnie
– Na pielgrzymkę pojechałam w nagrodę za zwycięstwo w konkursie plastycznym „Jan Paweł II papież dialogu”. Tego co tu zobaczyłam i przeżyłam nie zapomnę nigdy. Miejsce mieliśmy dość odległe, ale nastrój, atmosfera, która panowała wśród pielgrzymów, nie da się do niczego porównać. Ludzie podchodzili i jedni drugich pytali o narodowość, wszyscy byli uśmiechnięci i przyjaźnie nastawieni. Po ogłoszeniu naszego papieża świętym wszyscy wiwatowali, ściskali sobie ręce, obejmowali się, poklepywali po plecach, niektórzy płakali ze szczęścia. Byliśmy dumni, że jesteśmy Polakami, że papież Polak został świętym, że na wszystkich ustach jest imię naszego rodaka – mówi Paulina Sowa z Baryczki.

– Przyjechałam tu w intencji wyproszenia pokoju dla całego świata, zdrowia i szczęścia dla moich najbliższych, jeszcze tylko pomodlę się przy grobie naszego świętego i mogę wracać szczęśliwa do domu. Jestem tak wzruszona wspaniałą uroczystością, że brakuje mi słów. Życzę wszystkiego co najlepsze wszystkim czytelnikom Super Nowości – mówi Władysława Baran z Lutoryża.

Na kanonizację papieży na placu świętego Piotra i przylegających doń ulic zgromadziło się blisko milion osób. Były tam osoby w każdym wieku, najstarsza uczestniczka rzeszowskiego wyjazdu miała 80, a najmłodsza 12 lat.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.