Niemiecka pożyczka Tuska

Arkadiusz-RogowskiTo zdecydowanie sensacja numer 1 ostatnich miesięcy. Jeden z czołowych polskich tygodników opiniotwórczych „Wprost” donosi, że Kongres Liberalno-Demokratyczny (KLD), któremu przewodził obecny premier Donald Tusk, był w latach 90. finansowany przez niemieckich chadeków, czyli partię obecnej kanclerz Angeli Merkel.

Informacje te nie są wyssane z palca, bowiem opowiada o nich Paweł Piskorski – były sekretarz generalny KLD, a zarazem były współpracownik Tuska. W artykule „Tajna kasa partii Tuska” czytamy m.in., że niemieccy politycy „bezzwrotnie darowali KLD kilkaset tysięcy marek. To były pieniądze w gotówce, które działacze KLD wymieniali w kantorach na złotówki w Warszawie. Pieniądze poszły na budowanie partii w 1991 roku”. Struktura KLD szybko rosła, stać ją było nawet na biura w luksusowym hotelu Marriot, a przed wyborami parlamentarnymi w 1993 roku dysponowała już milionami dolarów – opowiada Piskorski. Warto dodać, że ustawa o partiach politycznych zakazywała wówczas (i wciąż zakazuje) finansowania partii z zagranicznych środków, a czołowi politycy KLD działają obecnie w Platformie Obywatelskiej.

Czy Niemcom się ta „inwestycja” opłacała? Czy to właśnie niemiecką pożyczką można wytłumaczyć uległą politykę Tuska wobec Niemiec rządzonych przez kanclerz Merkel? Czyje interesy reprezentuje w Polsce Tusk? W czyim interesie leży podnoszenie przez jego rząd podatków i kosztów pracy? W czyim interesie leży gigantyczne zadłużanie Polski na dziesięciolecia? Na pewno nie w interesie Polaków! Dlaczego w ubiegłym roku zagraniczne firmy zdobyły w Polsce 704 zamówień publicznych na kwotę prawie 60 miliardów zł, a polskie firmy za granicą 89 zleceń na zaledwie 400 mln zł? Dlaczego to właśnie niemiecki kapitał dominuje na polskim rynku prasowym? Niemiecka jest dziś prawie cała prasa regionalna, a Super Nowości są jednym z ledwie kilku(!) gazet pozostających w polskich rękach, dzięki czemu możemy pisać o sprawach naprawdę ważnych dla Polaków.

Z niecierpliwością czekamy na oficjalny komentarz premiera w sprawie „niemieckiej pożyczki”. W normalnym, demokratycznym kraju takie informacje wywołałyby polityczne trzęsienie ziemi, a w Polsce?

Arkadiusz Rogowski

One Response to "Niemiecka pożyczka Tuska"

Leave a Reply

Your email address will not be published.