Odpowiedzą za rozbój ze skutkiem śmiertelnym

Przemysław K. (19 l.) oraz Patryk Z. (22 l.) wyrazili skruchę i poprosili o najniższy wymiar kary. Wyrok poznamy w środę, 30 kwietnia. Fot. Wioletta Zuzak
Przemysław K. (19 l.) oraz Patryk Z. (22 l.) wyrazili skruchę i poprosili o najniższy wymiar kary. Wyrok poznamy w środę, 30 kwietnia. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. Bandycki napad na 63-letniego mężczyznę.

W miniony piątek (25 bm.) przed Sądem Rejonowym w Krośnie zakończył się proces Przemysława K. (19 l.) oraz Patryka Z. (22 l.), oskarżonych o rozbój. 22-latek – wg prokuratury – pobił na śmierć 63-letniego Władysława W. Wspólnikiem Z. był 19-latek. Obaj mężczyźni przyznali się do winy, przy czym 22-latni Patryk Z. został dodatkowo oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci. Prokurator domaga się 9 lat więzienia dla Patryka oraz 2 lat i dwóch miesięcy pozbawienia wolności dla Przemysława. Wyrok zostanie ogłoszony 30 kwietnia.

Władysław W. był kawalerem, mieszkał przy ul. Kolejowej w Rymanowie. Jak zeznali świadkowie, starszy pan rzadko opuszczał swój dom, bo miał problemy z chodzeniem. Drzwi wejściowych nigdy nie zamykał. Odwiedzali go koledzy, od czasu do czasu przychodziła też siostra, która przynosiła mu jedzenie. Miał wysoką rentę (ok. 2 tys. 300 zł.), lubił sobie „chlapnąć”. Ostatnie dni przed śmiercią spędził w kuchni, gdzie znajdował się telewizor plazmowy, łóżko i kuchenka. Pozostała część domu była remontowana.

Dwukrotnie uderzył Władysława W. pięścią w twarz
W jakich okolicznościach doszło do tragicznego zdarzenia? Z ustaleń śledczych wiemy, że obaj młodzieńcy postanowili obrabować jakiś dom. W nocy z 2 na 3 grudnia 2013 roku pojechali więc autem do w Rymanowa (powiat krośnieński). Przemysław K. został w samochodzie, natomiast Patryk Z. założył rękawiczki i kominiarkę i udał się do domu Władysława W. Gdy intruz wszedł do mieszkania, W. leżał w łóżku. 63-latek stawiał opór, dlatego Z. dwukrotnie uderzył go pięścią w twarz. 22-latek przeszukał mieszkanie. Nie znalazł jednak pieniędzy, w takiej sytuacji zabrał więc 32-calowy telewizor. Obaj młodzieńcy łup zapakowali do auta i zostawili go u znajomej w garażu w Iwoniczu. Do dziś nie wiadomo, co stało się z owym telewizorem.

Sekcja zwłok wykazała, że 63-letni mężczyzna miał poważne obrażenia twarzy, zmarł, bo udusił się własną krwią.

Prokurator: – To było zaplanowane działanie
– Patryk Z. zaplanował ten napad, namówił Przemysława K., aby razem pojechali do Rymanowa. Spodziewał się, że zabierze starszej osobie pieniądze z renty i będzie to łatwy łup – mówił oskarżyciel publiczny.

Zdaniem obrony, Patryka do popełnienia czynu opisanego w akcie oskarżenia zmusiła trudna sytuacja osobista. – Nie mógł on liczyć na pomoc najbliższej rodziny dlatego udał się do domu W., gdyż chciał zdobyć pieniądze „na życie”. – Niskie pobudki nie były jego intencją. Oskarżony nie działał z premedytacją, lecz pod wpływem chwili – zaznaczyła pani mecenas. – Rola Przemysława K. jest przypadkowa i minimalna. Nie chciał w rozboju uczestniczyć, kilkakrotnie powtarzał: „Nie chcę tego zrobić”. Ostatecznie jednak zawiózł kolegę na miejsce zdarzenia – dodała.

Patryk był już kilkakrotnie karany za rozboje, kradzieże i naruszenie nietykalności policjantów. Przemysław także był karany za kradzież z włamaniem.

Wioletta Zuzak

Leave a Reply

Your email address will not be published.