Polskę zalewa tani węgiel, a górników krew

Demonstracja górniczych związków zawodowych w Katowicach. Związkowcy zapowiedzieli, że jeżeli rząd nie zareaguje na ich postulaty, 19 maja zorganizują manifestację w Warszawie. Fot. PAP
Demonstracja górniczych związków zawodowych w Katowicach. Związkowcy zapowiedzieli, że jeżeli rząd nie zareaguje na ich postulaty, 19 maja zorganizują manifestację w Warszawie. Fot. PAP

KATOWICE. Górnicy boją się o pracę.

We wtorek w Katowicach demonstrowały górnicze związki zawodowe, domagając się od rządu planu ratunkowego dla branży. Zdaniem związkowców, sytuacja górnictwa jest dramatyczna, co grozi zamykaniem kopalń i likwidacją wielu miejsc pracy na Śląsku.

Związkowców najbardziej niepokoi sytuacja w Kompanii Węglowej – największej firmie górniczej w Europie, zatrudniającej 55 tys. osób, która w ubiegłym roku straciła ponad miliard zł na sprzedaży węgla.

Przeciwdziałanie nadmiernemu importowi węgla, zwłaszcza z Rosji, nowa strategia dla górnictwa i zawetowanie unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego – wskazali górnicy w petycji skierowanej do premiera, którą odczytano podczas manifestacji.

Tysiące górników na schodach do budynku Urzędu Wojewódzkiego rozlały czerwoną ciecz i rzuciły na nią zdjęcia premiera Donalda Tuska i odpowiedzialnego za sprawy górnictwa wiceministra gospodarki Tomasza Tomczykiewicza. Słychać było okrzyki „Złodzieje!”.

Jak powiedział TVN 24  Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, problemy Kompanii Węglowej wynikają ze złego modelu zarządzania, który charakteryzuje się niekompetencją oraz niezdolnością do reagowania na obecną sytuację na rynku węgla.

– Kompania Węglowa produkuje węgiel za drogo i przegrywa na polskim rynku z węglem importowanym. Do Polski wciąż importuje się około 12 mln ton węgla rocznie, a na zwałach Kompanii Węglowej zalega prawie 5 mln ton węgla. To najlepszy dowód na to, że są niekonkurencyjni – zauważył.

Jak zaznaczył, ta sytuacja nie wzięła się z ostatnich kilku miesięcy ani tygodni. – To jest oczywiście konsekwencja tego, że okres olbrzymiej koniunktury, kiedy ceny węgla były o prawie 80 proc. wyższe, a zapotrzebowanie nieograniczone, nie został wykorzystany przez kopalnie Kompanii Węglowej – podkreślił Markowski.

– To też wynik frywolności ze strony właściciela, który obserwuje, monitoruje, ale nie reaguje. Co najważniejsze prowadzi politykę kadrową opartą o kryterium niekompetencji. Skutkuje to tym co widzimy dzisiaj na ulicach. Ludzie się boją – dodał.

Według byłego wiceministra gospodarki, alternatywą dla polskiego górnictwa jest nowoczesne polskie górnictwo. – Tylko takie jest w stanie produkować tani węgiel, a drogi węgiel się po prostu nie sprzedaje. – Trzeba zmienić filozofię podejścia do Kompanii Węglowej. Nie wolno myśleć o ratowaniu całej organizacji gospodarczej, a zwłaszcza struktur organizacyjnych. Trzeba ratować kopalnie, tam są ludzie i zasoby węgla. Każda kopalnia to jest inny problem i inny jest sposób na jej ratowanie – argumentował.

TVN24/ps

11 Responses to "Polskę zalewa tani węgiel, a górników krew"

Leave a Reply

Your email address will not be published.