Rekin idzie pod młotek

- Wierzyciele Rekina czekają na 6 mln zł - mówi Wojciech Wąsik, syndyk masy upadłościowej firmy. – Zobaczymy, ile uda się uzyskać ze sprzedaży majątku. Fot. Artur Getler
– Wierzyciele Rekina czekają na 6 mln zł – mówi Wojciech Wąsik, syndyk masy upadłościowej firmy. – Zobaczymy, ile uda się uzyskać ze sprzedaży majątku. Fot. Artur Getler

PASZCZYNA k. DĘBICY. Rozpoczęła się procedura sprzedaży upadłego przedsiębiorstwa.

Syndyk wystawi na sprzedaż całe przedsiębiorstwo. Daje to nadzieję, że inwestor, który nabędzie zakład, uruchomi produkcję i ponownie zatrudni załogę.

Firma Rekin zajmowała się przetwórstwem rybnym. Zatrudniała 130 osób, głównie z okolic Dębicy. W dobrych czasach w firmie pracowało nawet 300 osób. Po ogłoszeniu upadłości (w styczniu 2013 roku) firmę wziął w zarząd syndyk – Wojciech Wąsik. Syndyk przygotował już przedsiębiorstwo do sprzedaży. W tym celu musiał zwolnić załogę, której wypłacił wszystkie zaległe świadczenia i pensje.

Wierzyciele Rekina czekają na spłatę 6 mln zł. Sam zakład i wszelkie ruchomości i nieruchomości należące do firmy zostały wycenione przez biegłych na 2,5 mln zł. Majątek Rekina jest już na sprzedaż. Tuż przed majowym weekendem został ogłoszony przetarg na konkurs.

Majątek zostanie sprzedany w dwóch częściach. Pierwsza to sam zakład i działka, na której się znajduje, sprzęt i infrastruktura umożliwiająca prowadzenie działalności związanej z rybnym przetwórstwem. Oddzielnie zostaną sprzedane inne działki położone poza zakładem i niezwiązane z prowadzoną przez Rekina działalnością przetwórczą.

– Moim celem jest sprzedaż firmy w całości w takim stanie, aby inwertor, który ją nabędzie, miał możliwość wznowienia produkcji – mówi Wojciech Wąsik, syndyk masy upadłościowej.

Jak się dowiedzieliśmy od syndyka, już na początku przetargu zakupem firmy zainteresowanych jest trzech przedsiębiorców. Wojciech Wąsik poinformował nas jedynie, że jeden z zainteresowanych to lokalny przedsiębiorca z okolic Dębicy, dwaj pozostali potencjalni nabywcy Rekina pochodzą z innych części Polski.

Artur Getler

Leave a Reply

Your email address will not be published.