
PASZCZYNA k. DĘBICY. Rozpoczęła się procedura sprzedaży upadłego przedsiębiorstwa.
Syndyk wystawi na sprzedaż całe przedsiębiorstwo. Daje to nadzieję, że inwestor, który nabędzie zakład, uruchomi produkcję i ponownie zatrudni załogę.
Firma Rekin zajmowała się przetwórstwem rybnym. Zatrudniała 130 osób, głównie z okolic Dębicy. W dobrych czasach w firmie pracowało nawet 300 osób. Po ogłoszeniu upadłości (w styczniu 2013 roku) firmę wziął w zarząd syndyk – Wojciech Wąsik. Syndyk przygotował już przedsiębiorstwo do sprzedaży. W tym celu musiał zwolnić załogę, której wypłacił wszystkie zaległe świadczenia i pensje.
Wierzyciele Rekina czekają na spłatę 6 mln zł. Sam zakład i wszelkie ruchomości i nieruchomości należące do firmy zostały wycenione przez biegłych na 2,5 mln zł. Majątek Rekina jest już na sprzedaż. Tuż przed majowym weekendem został ogłoszony przetarg na konkurs.
Majątek zostanie sprzedany w dwóch częściach. Pierwsza to sam zakład i działka, na której się znajduje, sprzęt i infrastruktura umożliwiająca prowadzenie działalności związanej z rybnym przetwórstwem. Oddzielnie zostaną sprzedane inne działki położone poza zakładem i niezwiązane z prowadzoną przez Rekina działalnością przetwórczą.
– Moim celem jest sprzedaż firmy w całości w takim stanie, aby inwertor, który ją nabędzie, miał możliwość wznowienia produkcji – mówi Wojciech Wąsik, syndyk masy upadłościowej.
Jak się dowiedzieliśmy od syndyka, już na początku przetargu zakupem firmy zainteresowanych jest trzech przedsiębiorców. Wojciech Wąsik poinformował nas jedynie, że jeden z zainteresowanych to lokalny przedsiębiorca z okolic Dębicy, dwaj pozostali potencjalni nabywcy Rekina pochodzą z innych części Polski.
Artur Getler


