
RZESZÓW. Jeden z 13 centrów urazowych w Polsce należący do ogólnokrajowego systemu ratownictwa medycznego wzbogacił się o nową salę operacyjną na miarę XXI wieku.
Centra tworzono z myślą o ofiarach wypadków i katastrof. – U nas pacjenci z obrażeniami wielonarządowymi, głowy, klatki piersiowej, brzucha czy kończyn są natychmiast diagnozowani i bez zwłoki trafiają na salę operacyjną – mówi Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, w którym jest centrum urazowe. – Sala powstała dzięki wsparciu finansowemu samorządu, który wyasygnował na ten cel 11 mln zł.
Nowa, supernowoczesna sala operacyjna do dyspozycji centrum urazowego powstała na miejscu dawnej izby przyjęć. – Została wyposażona w najwyższej klasy sprzęt, stół operacyjny, kolumny anestezjologiczną i chirurgiczną, aparat RTG z ramieniem C. W lampach zamontowano kamery, które mogą być wykorzystane do moniotorowania zabiegów czy przesyłania obrazów z operacji np. w celach szkoleniowych – mówi Łukasz Wais, z-ca dyrektora ds. ekonomiczno-eksploatacyjcnych w szpitalu. – Podobnej klasy sprzęt trafił do 3 zmodernizowanych sal, które też zyskały wyższy standard, a za tym idzie większy komfort dla pacjenta i personelu. Modernizację przeprowadziliśmy ze środków własnych.
Pacjenci zyskują cenne minuty
Dzięki temu, że na szpitalnym oddziale ratunkowym znajdującym się w jednym ciągu z nową salą operacyjną jest doskonała baza diagnostyczno-laboratoryjna, chorzy otoczeni są kompleksową opieką. 64-rzędowy tomograf może wykonać badanie wszystkich narządów i tkanek od głowy do stóp. Z tego względu, że ma funkcje redukujące dawki promieniowania, można nim wykonywać badania u dzieci. Sufitowy cyfrowy aparat RTG pozwala natomiast na przesłanie wyników badań w ciągu kilkunastu sekund na blok operacyjny, a analizator parametrów krytycznych i kardiologicznych pomaga w postawieniu pierwszej diagnozy. Budowa nowej sali z zapleczem kosztowała 11 mln zł. Pieniądze pochodziły od samorządu województwa.
Anna Moraniec


