Kradną dla szpanu i zabawy

Kradzieże małoletnich to nie plaga, ale jest ich coraz więcej. Brak oporów do sięgania po cudze przez nastolatków szokuje, ale biorąc pod uwagę fakt rozbudzania w nich potrzeb konsumpcyjnych i zderzenie ich z możliwościami finansowymi, można przypuszczać, że proceder ten będzie coraz częstszy. Fot. Bogdan Myśliwiec
Kradzieże małoletnich to nie plaga, ale jest ich coraz więcej. Brak oporów do sięgania po cudze przez nastolatków szokuje, ale biorąc pod uwagę fakt rozbudzania w nich potrzeb konsumpcyjnych i zderzenie ich z możliwościami finansowymi, można przypuszczać, że proceder ten będzie coraz częstszy. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Nikt nie kradnie w sklepach chleba. Łupem młodocianych złodziei padają najczęściej kosmetyki, słodycze i alkohol.

One najczęściej kradną kosmetyki, oni alkohol. I jedni i drudzy wpadają na próbach kradzieży słodyczy. Zdarzają się jednak i kradzieże książek i odzieży. W sumie małoletnim zdarza się kraść wszystko, co chcieliby mieć, a na co nie starcza im kieszonkowego.

– Małoletni, a i w sumie dorośli nie kradną dlatego, że są głodni, bo nie przypominam sobie przypadku osoby zatrzymanej po kradzieży chleba – przyznaje asp. sztab. Andrzej Barnaś z zespołu ds. prewencji kryminalnej nieletnich i patologii KMP w Tarnobrzegu.

Z policyjnych statystyk wynika, że wraz z nadejściem ciepłych tygodni, młodzież więcej przebywa poza domem i częściej dopuszcza się kradzieży. Powody łamania prawa są różne, najczęściej chodzi jednak o to, że młodzi chcą zaimponować w towarzystwie czymś, na co ich nie stać.

– Nastolatki najczęściej kradną kosmetyki. Chęć ich posiadania jest duża, a możliwości finansowe mniejsze. Być może bezkarność koleżanek, a może po prostu brak zahamowań powoduje, że dziewczyny odwiedzają drogerie z zamysłem kradzieży lakierów do włosów, dezodorantów, szminek – wyjaśnia policjant. – Pamiętam przypadek nastolatek, które zostały złapane na kradzieży bluzek w sklepie, który stosuje klipsy antykradzieżowe. Zatrzymane usunęły klipsy, wycinając je nożyczkami z odzieży i tak uszkodzony towar chciały wynieść ze sklepu bez płacenia. Trudno w to uwierzyć, ale takie przypadki mają, niestety, miejsce.

Co jeszcze kradną młodzi? – Małoletni są także zatrzymywani na kradzieży alkoholu, słodyczy. Pamiętam przypadek kradzieży książek, które później trafiały do antykwariatów – przyznaje Andrzej Barnaś.

Młodzież najczęściej dopuszcza się kradzieży w godzinach dopołudniowych, można powiedzieć, że w drodze ze szkoły do domu. Trudno uwierzyć, że ta młodzież nie słyszała o tym, że kradnąc łamie prawo, prawo ustanowione po to, by nie tylko oni, ale i inni czuli się bezpiecznie.

– W większości przypadków zatrzymani, którzy tłumaczą się ze swojego czynu, przyznają, że ukradli, bo już ktoś z ich znajomych ukradł, bo chcieli spróbować jak to jest, bo chcieli zaimponować kolegom – kończy asp. sztab. Andrzej Barnaś. – Na szczęście, po zatrzymaniu, gdy sprawa trafia do sądu, zdecydowana większość małoletnich nie wraca do kradzieży. Co dziesiąty wróci do procederu.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.