
III LIGA. Polonia nie ma szczęścia do arbitrów. Po raz kolejny głównym bohaterem spotkania przemyślan okazał się „pan z gwizdkiem”.
W 82. min. przy stanie 2-1 sędzia podyktował rzut karny dla Hetmana, jednak Szpuk jedenastkę obronił, po czym „rozjemca” meczu nakazał powtórkę, gdyż golkiper, jego zdaniem, za wcześnie wyszedł z bramki. – Karny był ewidentny, ale tłumaczenie sędziego dotyczące powtórki przynajmniej dla mnie niezrozumiałe. Podobnie było zresztą w innej sytuacji. Nam również z całą pewnością należała się jedenastka, ale arbiter jej nie odgwizdał, wyjaśniając to po meczu w bardzo pokrętny sposób – nie krył swojego żalu Maciej Ryniak, trener Polonii.
Opiekun „Barcelonki” był jednak świadomy, że to jego zawodnicy są sobie w dużym stopniu winni. – Prowadziliśmy 2-0 i stwarzaliśmy kolejne sytuacje. Swoją nieudolnością doprowadziliśmy do takiej końcówki i nerwówki – podsumował.
POLONIA Przemyśl 2
HETMAN Zamość 2
(2-1)
1-0 Rogalski (14.), 2-0 Gosa (16.), 2-1 Wołoch (45.), 2-2 Pliżga (82. – karny)
POLONIA: Szpuk – Khilibkiewicz, Mikołajczak, Rogalski, Gawłowski – Sedlaczek (46. Delikat), Kazek, Riabyi, Ovchar – Gosa, Rosochacki (82. Kocur).
HETMAN: Dobrowolski – Baran, Herda, Mazur, Wołoch – Pliżga, Dębicki, Bubeła, Jaiosnek – Wołoch, Hetman.
Sędziował Wojciech Rek (Lublin). Czerwona kartka: Kuźma (za niesportowe zachowanie na ławce).
[print_gllr id=114995]
tc


