Uwaga! Dzikie zwierzęta na obwodnicy

- Tego koziołka Radosław Fedaczyński nie zdołał już uratować. Jeśli sytuacja się nie zmieni, będzie ginąć więcej saren, a podróżujący obwodnicą ludzie także nie będą bezpieczni. Fot. ORZCHr w Przemyślu
– Tego koziołka Radosław Fedaczyński nie zdołał już uratować. Jeśli sytuacja się nie zmieni, będzie ginąć więcej saren, a podróżujący obwodnicą ludzie także nie będą bezpieczni. Fot. ORZCHr w Przemyślu

PRZEMYŚL. Giną sarny, mogą zginąć ludzie.

Niestety, nie udało się uratować około 3-letniego koziołka sarny, który w nocy z 4 na 5 maja został potrącony na przemyskiej obwodnicy. To nie pierwsza zwierzęca ofiara na tym odcinku drogi, a może być ich więcej, bo sarny w tym miejscu naturalnie przechodzą na drugą stronę. Zderzenie samochodu z sarną może skończyć się nie tylko zabiciem zwierzęcia, ale także wielkim niebezpieczeństwem dla kierowcy, czy pasażerów. Tymczasem o tym, że na drodze mogą pojawić się dzikie zwierzęta nie ostrzega żaden znak.

– Mimo całonocnych prób nie udało się uratować tego koziołka – mówi zmartwiony Radosław Fedaczyński z przemyskiego Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych. – Poprzedni potrącony w tym miejscu obwodnicy przeżył i już go wypuściliśmy na wolność – wspomina. – Ale kilka saren zginęło tam już na miejscu – dodaje. Weterynarz tłumaczy, że ta trasa jest naturalną drogą saren do pól, uczęszczaną od wielu lat. Cóż, gdy teraz jest tam obwodnica.

– Teoretycznie sarna widząc samochód powinna uciekać, ale te zwierzęta wychodząc zza ekranów dźwiękochłonnych po prostu samochodu nie widzą i wyskakują na drogę – wyjaśnia R. Fedaczyński dodając, że także kierowcy nie są przygotowani na „spotkanie” z dzikim zwierzęciem, bo znaków informujących o tej możliwości nie ma. A uderzenie samochodem w sarnę może skończyć się dla podróżujących nim tragicznie, poważnym wypadkiem, kalectwem, a nawet śmiercią.

Przemyślanie marzyli o obwodnicy i „odkorkowaniu” miasta. Marzenie się ziściło, a z tym, że kosztem dzikich zwierząt trzeba się pogodzić. Rzecz w tym, że rozsądnie byłoby zadbać, by tak wyczekana obwodnica bezpieczna była i dla ludzi, i dla dzikich zwierząt. W środę usiłowaliśmy skontaktować się z szefostwem przemyskiego Zarządu Dróg Miejskich, ale niestety nie udało się to. Na pewno jednak zgłosimy im ten problem.

Monika Kamińska

One Response to "Uwaga! Dzikie zwierzęta na obwodnicy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.