
MIELEC. Od ponad tygodnia w mieleckim magistracie można składać wnioski o przyznanie Mieleckiej Karty Rodziny 3+, czyli dokumentu, dzięki któremu rodziny wielodzietne mogą liczyć nas ulgi i zwolnienia.
O kartę mogą starać się rodziny, które mają na utrzymaniu troje lub więcej dzieci. – No dobrze, ale co z rodzinami, które mają sześcioro, dziesięcioro pociech? – pyta Kazimierz Totoń, szef Rady Osiedla Żeromskiego. – Ta sama pomoc będzie kierowana do nich i do rodzin z trojgiem dzieci. To chyba niesprawiedliwe – twierdzi Totoń.
– Ten program nie jest socjalny, on ma inny charakter – tłumaczy wiceprezydent Bogdan Bieniek (56 l.). – Chcemy promować wielodzietność, zmieniać ich obraz. Natomiast pomoc socjalną takim rodzinom oferuje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Niektóre samorządy zastosowały podział, o którym mówi pan Kazimierz, czyli ulgi w zależności od liczby dzieci, ale my przyjęliśmy założenie, że traktujemy wszystkich jednakowo – zaznacza.
– Przez pierwsze pół roku chcemy zbadać, jak to będzie w Mielcu, ilu będzie chętnych, bo to jest nie do przewidzenia. Analizowaliśmy realizację podobnych programów w innych miastach i ta chęć uczestnictwa w tym projekcie jest różnorodna: od 17 do 75 proc. rodzin wielodzietnych. Nie znamy też skali kosztów. Będzie czas, żeby po pierwszym półroczu realizacji tego programu przeanalizować go i ewentualnie skorygować – dodaje Bieniek.
pg


