Jak się okradają biznesmeni w Rzeszowie? cz.4

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

Już dziś w Super Nowościach czwarta część serii artykułów śledczych odsłaniających kulisy szokującej sprawy wyprowadzenia ogromnego majątku z kilku rzeszowskich spółek.

– W tej sprawie najbardziej przykre jest to, że zostaliśmy oszukani przez człowieka, z którym współpracowaliśmy przez kilkanaście lat, i którego uważaliśmy za przyjaciela – mówią przedsiębiorcy, który zarzucają nieuczciwe działanie Ryszardowi Podkulskiemu i jego współpracownikom. Dziś kolejna odsłona sprawy spółki AUTONIKA KONSORCJUM Sp. z o.o. S.K.A. Pokrzywdzeni wspólnicy zarzucają Podkulskiemu, że wykorzystał proces emisji obligacji spółki do wyprowadzenia majątku o wartości księgowej szacowanej na 160 milionów złotych. Dziś spółka została bez majątku i grozi jej upadłość, a udziały wspólników są warte tyle co przysłowiowy papier, na którym je zapisano. Dziś przyjrzymy się dokładniej zarzutom formułowanym przez wspólników oraz odpowiedzi prokuratury zajmującej się śledztwem w tej sprawie.

Przypomnijmy, że od piątku na łamach Super Nowości opisujemy szczegóły spraw, w których, według długoletnich wspólników Ryszarda Podkulskiego, zostali oni w wyniku działań biznesmena z 2013 roku pokrzywdzeni na kwoty sięgające ponad 100 milionów złotych.

Pierwsza sprawa dotyczy spółki Europa II Plaza Sp. z o.o. S.K.A., gdzie zarzut dotyczy wykorzystania pochodzących z kredytu bankowego ponad 40 milionów złotych na zakup nieruchomości należących do Ryszarda Podkulskiego lub kontrolowanych przez niego spółek, bez wiedzy i zgody wspólników. Kredyt został więc wykorzystany z korzyścią dla biznesmena, który zarobił na sprzedaży własnych nieruchomości, a jego wspólnicy nie zobaczyli ani grosza.

W drugiej sprawie, której opisywanie rozpoczęliśmy we wtorek, proceder wyprowadzenia majątku ze spółki AUTONIKA KONSORCJUM Sp. z o.o. S.K.A. został przeprowadzony przy wykorzystaniu innej metody. W dużym skrócie chodzi o to, że spółka wyemitowała obligacje na kwotę 160 milionów złotych, które poprzez swoją spółkę Star Invest (czyli udziałowca spółki MKM Plaza, która jest z kolei głównym akcjonariuszem AUTONIKI) objął Ryszard Podkulski. Mimo wcześniejszej uchwały drugi udziałowiec – spółka JM Łukasza Misiołka nie otrzymała nawet propozycji objęcia obligacji.

Jednak w ciągu bardzo krótkiego czasu spółka Star Invest zgłosiła chęć przedterminowego wykupu obligacji przez AUTONIKĘ. – Chodziło o kwotę przeszło 64 milionów złotych – tłumaczą wspólnicy.

Spółka nie miała jednak gotówki. Ówczesna prezes AUTONIKI, Krystyna Więcek, zgodziła się więc na spłatę obligacji majątkiem spółki o szacunkowej wartości przeszło 91 milionów złotych. Chodzi o kompleks obiektów handlowych zlokalizowanych przy alei Rejtana w Rzeszowie, gdzie mieści się m.in. sklep Castorama i galeria Nova.

W listopadzie 2013 roku nowy prezes AUTONIKI, a prywatnie syn Ryszarda Podkulskiego, Sebastian Podkulski, umorzył należność za obligacje, a także pożyczkę w wysokości 67 milionów złotych, którą wcześniej zaciągnął w spółce Ryszard Podkulski.

– Spółka została bez majątku, a nasze udziały straciły wartość – mówią pokrzywdzeni przedsiębiorcy. – W dodatku majątek przejęty przez Star Invest zaczyna być wystawiany na sprzedaż. Niedługo okaże się, że przejmą go spółki zarejestrowane na przykład na Cyprze i nawet jeśli uda się postawić winnych przed sądem i skazać ich, nie będzie można odzyskać wyprowadzonego majątku.

Do prokuratury wpłynęły zawiadomienia od wspólników Podkulskiego
W treści zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, jakie do prokuratury skierowali wspólnicy Ryszarda Podkulskiego, znalazła się także obawa, iż operacja ta mogła posłużyć biznesmenowi do prania brudnych pieniędzy.

W lutym tego roku pokrzywdzeni zgłosili zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Ryszarda Podkulskiego oraz kilka osób – prezesów jego spółek oraz członków jego rodziny. Najogólniej chodzi o działania podjęte w celu wyprowadzenia majątku ze spółki AUTONIKA KONSORCJUM sp. z o. o. S.K.A.

A oto fragmenty tego zawiadomienia:
„Zarówno Daniel S., Sebastian Podkulski, Robert P. jak i Krystyna Więcek w czasie opisywanych zdarzeń byli uzależnieni od Ryszarda Podkulskiego (syna Władysława). Uzależnienie to miało charakter faktyczny, korporacyjny oraz czysto ekonomiczny. Członkowie zarządu mogli, bowiem zostać w każdym czasie odwołani uchwałą walnego zgromadzenia spółki, w której wszystkie akcje z prawem głosu należą, pośrednio do Ryszarda Podkulskiego (syna Władysława). Ponadto Daniel S. posiadał osobiste zobowiązania finansowe wobec swojego mocodawcy. Wszystkie osoby, które reprezentowały AUTONIKA KONSORCJUM Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. oraz STAR INVEST spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A., są zależne od Ryszarda  Podkulskiego (syna Władysława). Daniel S., jak wynika z dołączonych do niniejszego zawiadomienia nagrań, pozostaje zależny majątkowo, gdyż to Ryszard Podkulski (syn Władysława) jest jego jedynym pracodawcą. Krystyna Więcek jest zatrudniona na stanowisku księgowej w spółkach należących do Ryszarda Podkulskiego (syna Władysława). Sebastian Podkulski jest natomiast synem Ryszarda Podkulskiego (syna Władysława), a Robert P. siostrzeńcem.”

Ryszard Podkulski (syn Władysława), wykorzystując uzależnienie od siebie członków zarządów, kierował w rzeczywistości opisanym wyżej procesem emisji obligacji, doprowadzając do wyrządzenia szkody spółce emitenta oraz pokrzywdzonemu. Jedyną osobą, która odniosła korzyść z dokonanych fikcyjnych transakcji był sam Ryszard Podkulski (syn Władysława), ponieważ wyprowadzone nieruchomości trafiły bezpośrednio do niego lub spółki przez niego kontrolowanej.

Powyższe działania i zachowanie Ryszarda Podkulskiego (syna Władysława) wyczerpują znamiona sprawstwa kierowniczego określonego w art. 18 paragraf 1 kodeksu karnego. (…)

Ryszard Podkulski mający wyłączny wpływ na powołanie:

– Krystyny Więcek na funkcję prezesa zarządu spółki Konsorcjum Sp. z o.o. -komplementariusza spółki Autonika Konsorcjum Sp. z o.o. s.k.a.

– Daniela S. na funkcję prezesa zarządu spółki Star Invest Sp. z o.o. – komplementariusza spółki Star Invest Sp. z o.o. s.k.a.,

– Roberta P. na funkcję wiceprezesa zarządu spółki Star Invest Sp. z o.o. – komplementariusza spółki Star Invest Sp. z o.o. s.k.a.,

– Sebastiana Podkulskiego na funkcję (obecnie) prezesa zarządu spółki Konsorcjum sp. z o.o. – komplementariusza spółki Autonika Konsorcjum Sp. z o.o. s.k.a.

kierował bezpośrednio działaniami tych osób, mającymi na celu wyprowadzenie majątku ze spółki Autonika Konsorcjum Sp. z o.o. s.k.a. do spółki Star Invest Sp. z o.o. S.K.A. a następnie przeniesienie dalej części nieruchomości do spółki Star Invest Europa Holding Sp. z o.o. Sp.K (poprzednio Star Invest Europa Holding Sp. z o.o. S.K.A.). Działania te miałby przede wszystkim na celu pokrzywdzenie spółki Autonika Konsorcjum Sp. z o.o. S.K.A. oraz jej akcjonariuszy. (…)

Wyprowadzenie majątku przez wskazane osoby do spółki Star Invest Sp. z o.o. S.K.A. było z korzyścią przede wszystkim dla Ryszarda Podkulskiego s. Władysława – jedynego udziałowca w spółce Star Invest Sp. z o.o. oraz posiadacza bezpośrednio lub pośrednio wszystkich akcji w spółce Star Invest Sp. z o.o. S.K.A (obecnie Star Invest sp. z o.o. sp. j., w której właścicielem pozostaje Ryszard Podkulski s. Władysława oraz spółka Star Invest sp. z o.o. a osobą upoważnioną do reprezentacji spółki jest Ryszard Podkulski s. Władysława).”

Na zarzuty wspólników Ryszard Podkulski odpowiada, że wszystko było zgodne z prawem, a on na razie nie był nigdzie wzywany.

Co w sprawie obydwu tych zawiadomień robi prokuratura?
– Zgodnie ze stanowiskiem prokuratora referenta sprawy muszę poinformować, iż na chwilę obecną z uwagi na charakter przedmiotowego postępowania, jego etap oraz szczególny stopień skomplikowania nie będą udzielane żadne informacje w zakresie prowadzonych czynności procesowych – tych wykonywanych czy też planowanych – wyjaśnia prokurator Andrzej Mucha, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

– Najważniejsze dla nas jest, by powstrzymać proces wyprowadzania majątku – mówią pokrzywdzeni przedsiębiorcy. – Jeśli śledztwo będzie trwało miesiącami, to nawet jeśli w końcu przyniesie efekty, może być już za późno, by uratować ten majątek.

Mirosław Przybylski

8 Responses to "Jak się okradają biznesmeni w Rzeszowie? cz.4"

Leave a Reply

Your email address will not be published.