
RZESZÓW. Aż 15,6 tys. pracowników nie dostało wynagrodzeń i należnych im świadczeń!
Inspektorzy pracy ujawnili nieprzestrzeganie przepisów o wynagrodzeniach w co piątym skontrolowanym zakładzie. Ujawnione nieprawidłowości opiewały na łączną kwotę 18 mln zł dla 15,6 tys. pracowników. Czego najczęściej nie wypłacali pracodawcy?
Z danych PIP wynika, że aż 7,4 tys. pracowników nie otrzymało w terminie wynagrodzeń za pracę na łączną kwotę 13 mln zł. Do tego dochodzi niewypłacanie wynagrodzeń i dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych, ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, wynagrodzenia za urlop wypoczynkowy, premii regulaminowej, nagród jubileuszowych, dodatków funkcyjnych, służbowych i innych, wynagrodzenia za czas choroby oraz należności z tytułu podróży służbowych.
– Za pracę na budowie mój szef potrafił nie płacić kilka miesięcy – mówi Mariusz z Trzebowniska. – Dopiero po inspekcji oddał nam wszystkie zaległe wypłaty – dodaje.
Po wydaniu przez inspektorów decyzji nakazujących wypłatę wynagrodzeń lub innych świadczeń pracodawcy wypłacili ponad 7 tys. pracowników świadczenia pieniężne na kwotę 7,4 mln zł.
– Niewypłacanie wynagrodzeń narusza żywotne interesy pracowników – pozbawia ich należnych ze stosunku pracy świadczeń pieniężnych, służących zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych – mówi Wojciech Dyląg z Państwowej Inspekcji Pracy w Rzeszowie.
Najgorzej w małych firmach
Wśród skontrolowanych działalności gospodarczych, u których wykryto nieprawidłowości w wypłacaniu wynagrodzeń i innych świadczeń, aż 49 proc. to firmy zatrudniające do 9 pracowników, w których osoby zatrudnione ze względu na zbyt małą ich liczbę nie mogą założyć związków. Kolejno najwięcej problemów z terminowymi wypłatami jest w firmach zatrudniających od 10 do 49 pracowników.
Problemem jest również masowa emigracja zarobkowa do innych krajów Unii Europejskiej.
– Żeby zatrudnić dobrego fachowca muszę go zachęcić porządną premią, jednak nie zawsze interes idzie na tyle dobrze, że jest z czego to potem wypłacić – mówi Andrzej, prowadzący małą firmę budowlaną koło Rzeszowa.
– Obniżenie stawek wynagrodzeń (po ich sukcesywnym podwyższaniu w latach ubiegłych) do poziomu możliwego do udźwignięcia przez przedsiębiorców w aktualnej sytuacji gospodarczo-ekonomicznej nie wydaje się możliwe, bo zaowocuje zwiększeniem emigracji zarobkowej – mówi Dyląg. – W ten sposób koło się zamyka – dodaje.
Blanka Szlachcińska



6 Responses to "Praca bez zapłaty"