Byli koalicjanci „walczą” na konferencje

Prezydent Przemyśla, Robert Choma (50 l.), nie krył, że uważa postawę byłego koalicjanta za nieelegancką. Fot. Archiwum
Prezydent Przemyśla, Robert Choma (50 l.), nie krył, że uważa postawę byłego koalicjanta za nieelegancką. Fot. Archiwum

PRZEMYŚL. Prezydent Choma: – O tym, że nie ma już koalicji z PO dowiedzieliśmy się z mediów.

Po tym, jak w minioną sobotę (17 maja) liderzy Platformy Obywatelskiej na specjalnej konferencji ogłosili, że uważają koalicję za zerwaną przez Regię Civitas, prezydent Robert Choma (50 l.) zwołał własną. – Nie było żadnego wypowiedzenia koalicji ze strony PO, ani ustnego, ani pisemnego – podkreślił. – O tym, że koalicji już nie ma dowiedzieliśmy się z mediów – dodał. Włodarz Przemyśla nie ukrywał, że spodziewa się, iż Platforma będzie konsekwentna i jej ludzie zajmujący wysokie stanowiska w miejskich spółkach oraz radach nadzorczych złożą rezygnację.

Na początku R. Choma odniósł się do rezygnacji swego ekszastępcy z ramienia PO, Wojciecha Błachowicza (47 l.), przyznając, że sam mu zasugerował to posunięcie.
– Już jakieś pół roku temu powiedziałem mojemu zastępcy, że nie jestem usatysfakcjonowany jego pracą – przyznał prezydent Przemyśla. – Moim zdaniem, pan Błachowicz bardziej angażował się w polityczne sprawy, niż w pracę wiceprezydenta – stwierdził Choma.

Prezydent odniósł się także do odwołania z funkcji  przewodniczącego Rady Miejskiej desygnowanego przez PO Jana Bartmińskiego (64 l.). – Umowa koalicyjna zakładała, że przewodniczącego delegować będzie PO, ale nie było w niej personalnego zapisu, kto ma nim być – zauważył Choma, dodając, że w umowa ta nie odnosiła się do głosowań w sprawach etyczno-moralnych, a Choma nawiązał także do słów posła PO Piotra Tomańskiego (44 l.), który porównał prezydenta do Władimira Putina. – Niech się pan poseł nie obawia, nie mam zamiaru „anektować” Żurawicy – zaapelował R. Choma z uśmiechem. Prezydentowi nie spodobały się także sugestie Tomańskiego i Błachowicza, że teraz, gdy koalicja się rozpadła, miastu trudniej będzie o rządowe pieniądze. – Oceniane powinny być wnioski i ich jakość, a nie układy partyjne – zauważył Choma.

Włodarz Przemyśla potwierdził, że PO proponowała mu start w nadchodzących wyborach pod szyldem tej partii. – Podziękowałem za zaufanie, ale nie skorzystałem – przyznał Choma. Jednocześnie prezydent zaprzeczył, jakoby taką samą propozycję złożyło mu Prawo i Sprawiedliwość. – Nie było z PiS rozmów na taki temat – zapewnił Choma, podkreślając, że raczej nie rozważa startu w wyborach z żadnej listy partyjnej. – Oczywiście jeśli jakaś partia chciałaby mnie poprzeć, to będzie mi miło – dodał.

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.