Wsiadam późnym popołudniem do autobusu i najpierw uderza mnie włączona klimatyzacja w nowym Autosanie. Jednak nawet nawiew chłodnego powietrza nie jest w stanie zatuszować zapachów, które przynoszą ze sobą ludzie.
Nie dziwię się, że podróż autobusem może doprowadzić do osłabienia. Pot, brud i smród. Czuć dosłownie wszystko. Aż ciężko uwierzyć, że w dzisiejszych czasach ludzie nie wiedzą, że codzienny prysznic to podstawa. Mydło kosztuje zaledwie 2 zł, więc na czystość stać każdego. Do tego oczywiście antyperspirant (10 zł), umyte zęby (pasta 6 zł) i przede wszystkim wyprane ciuchy (proszek do prania 30 zł). Niedobrze się robi, kiedy w autobusie widzi się spoconego mężczyznę, w śmierdzącym, trzydniowym ubraniu, który myśli, że jak popryska się perfumami, to nagle zostanie odświeżony. Tymczasem tuszowanie smrodu zapachem taniego dezodorantu tworzy mieszkankę zabójczą, przy której oddychanie jest niemożliwe. Niestety, brudne, brzydko pachnące osoby spotyka się nie tylko w autobusie wracając z pracy, ale również jadąc do niej z samego rana, w miejscu pracy i w sklepie. Ludzie, spójrzcie na swoje ubrania. To, że po całym dniu nie poplamiliśmy się kawą, jedzeniem lub czymś innym, nie oznacza, że te ubrania są czyste i nadają się do założenia na następny dzień.
Tymczasem znam osoby, które przez cały tydzień noszą jedne spodnie, a na koszulę ten sam sweter. Albo w upale zakładają ubrania niedostosowane do pogody: bluzę, długie spodnie, ciepłe buty. Apeluję do wszystkich: szanujmy się, pamiętajmy o codziennym prysznicu, dbaniu o higienę i zapachu, jaki ma nam towarzyszyć. Szanujmy się nawzajem.
Blanka Szlachcińska



One Response to "Ludzie, zacznijcie się myć!"