
KOLBUSZOWA. Autobus szkolny z 20 uczniami uderzył w stację trafo. Na szczęście, to był pozorowany wypadek.
Mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie. – Ekipy pogotowia ratunkowego Szpitala Powiatowego w Kolbuszowej, które brały udział w akcji ratowniczej pozorowanego wypadku autobusu szkolnego, spisały się bardzo dobrze – uważa Monika Gołębiowska, lekarz specjalista medycyny ratunkowej, a zarazem szefowa Działu Pomocy Doraźnej w kolbuszowskim szpitalu, która była organizatorką i koordynatorką ćwiczeń.
Ćwiczenia, o których mowa, przeprowadzono niedawno przy Zespole Szkół nr 2 w Kolbuszowej. Zadaniem służb (załoga pogotowia ratunkowego, policjanci, strażacy i strażnicy miejscy) było zabezpieczenie i pomoc poszkodowanym w pozorowanym wypadku autobusu wiozącego 20 uczniów szkoły podstawowej, który uderzył w stację trafo.
Podczas ćwiczeń po stronie ratowników stało właściwe zakwalifikowanie rannych w wypadku do odpowiednich grup i oznaczenie ich specjalną opaską. Zieloną dostali najmniej ranni, żółtą – ciężej ranni, wymagający pilnej pomocy medycznej, zaś czerwoną ci, którym pomocy należało udzielić natychmiast. Na właściwą diagnozę ratownik miał 10 sekund.
Zachowania służb ratowniczych pilnie śledziły kamery. Następnie, na podstawie nagrań, analizowane były reakcje i decyzje poszczególnych osób biorących udział w akcji. – Obydwie grupy z pogotowia ratunkowego, które wzięły udział w akcji, spisały się na medal – twierdzi lek. med. Monika Gołębiowska, koordynatorka ćwiczeń. – „Poszkodowani” zostali zakwalifikowani prawidłowo, organizacja działań również była bardzo dobra – uważa.
Paweł Galek


