Emigranci do Polski już nie wrócą

blankaW naszym kraju żyje się fatalnie. Ciężko o pracę, godziwe zarobki, miejsce do stałego mieszkania, a na każdym kroku państwo rzuca obywatelowi kłody pod nogi. Niestety, nie zapowiada się, aby miało być lepiej.

Doskonale wiedzą o tym ci, którzy z Polski po prostu uciekli. Uciekli w poszukiwaniu normalnego, spokojnego i pełnego poczucia bezpieczeństwa życia. Problem w tym, że nasi emigranci nie chcą już wracać. Zabierają całe rodziny do siebie i chcą tam, za granicą, budować swoje życie. Z najnowszych danych Home Office (odpowiednika polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych) wynika, że lawinowo rośnie liczba Polaków, którzy otrzymują brytyjskie obywatelstwo. W 2013 r. było ich już 6 tysięcy, czyli 2 razy więcej niż w 2012 r. Jak wyjaśniają eksperci z Ambasady RP w Londynie, Polacy szybciej decydują się na przyjęcie obywatelstwa, żeby ustabilizować swoje życie na Wyspach jeszcze przed wprowadzeniem zapowiadanych przez rząd brytyjski zmian w polityce migracyjnej (chęć wystąpienia z Unii Europejskiej i zamknięcia granic).

Już teraz Londyn podnosi wymagania wobec obcokrajowców. Jeszcze rok temu, aby dostać obywatelstwo brytyjskie, trzeba było mieć dobrą opinię, zatrudnienie i opłacić wniosek (874 funty). Od października 2013 roku obcokrajowcy muszą zdać egzamin z wiedzy o Wielkiej Brytanii, a także znać biegle angielski i swoje umiejętności mieć potwierdzone stosownym certyfikatem.

Polacy masowo emigrują i nie myślą już o powrocie. Ci, którzy zostają, również rozważają wyjazd do innego kraju i zazdroszczą swoim znajomym, którzy za granią układają sobie nowe życie. Tuż po obywatelach Indii stanowimy największą grupę etniczną rezydentów w Wielkiej Brytanii. Obecnie jest ich w Zjednoczonym Królestwie ok. 600 tys., czyli dziesięć razy więcej niż w 2004 roku.

Emigrant to już nie jest osoba, która wyjeżdża za pracą i wysyła zarobione pieniądze do Polski. Ci ludzie układają sobie życie na obczyźnie, zabierają do siebie rodzinę i nie myślą o powrocie do kraju. Gorzej będziemy mieć my, bo zostaniemy w kraju, gdzie liczba młodych ludzi diametralnie spadnie i trzeba będzie pracować na utrzymanie 10 emerytów.

Blanka Szlachcińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.