
KRAJ, PODKARPACIE. Składając podpis pod Deklaracją Wiary lekarze wyznali publicznie, że prawo Boże stoi dla nich ponad ludzkim.
„Czym powinien kierować się lekarz, wiarą czy nauką?” „Lekarze powinni dbać o nasze ciała, od duszy podobno są księża”. „Każda interwencja lekarza będzie teraz ingerencją w dzieło Boga?” „ Czy teraz, by nie ingerować w dzieło Boga zamiast lekarstwami będą nas leczyć wodą święconą?” Takie wpisy pojawiły się w Internecie, gdy na Jasnej Górze blisko trzy tysiące lekarzy i studentów medycyny złożyło podpisy pod sześciopunktową Deklaracją Wiary lekarzy, która jest zobowiązaniem do „wierności własnemu, chrześcijańskiemu sumieniu”.
Lekarze zobowiązali się tym samym, że o naszym leczeniu będzie decydował Pan Bóg. Nie uznają nie tylko eutanazji, aborcji, ale i antykoncepcji, zapłodnienia in vitro, które, według deklaracji, odrzuca samego Stwórcę. Czytamy w niej m.in.: „Przyjmuję prawdę, że płeć człowieka jest zdeterminowana biologicznie i jest sposobem istnienia osoby ludzkiej. Powołanie do rodzicielstwa jest planem Bożym, tylko wybrani przez Boga i związani z nim świętym sakramentem małżeństwa mają prawo używać tych organów, które stanowią sacrum w ciele ludzkim”. I dalej: „Podstawą godności i wolności lekarza katolika jest wyłącznie jego sumienie oświecone Duchem Świętym i nauką Kościoła”.
Wśród podpisujących deklarację są: anestezjolodzy, chirurdzy, położnicy, kardiolodzy, pediatrzy, stomatolodzy. Kilkudziesięciu z Podkarpacia.
Co jest ingerencją w dzieło Boga
Inicjatywa wywołała wiele komentarzy nie tylko wśród internautów. Niektóre ugrupowania polityczne również zabrały głos. Padały propozycje odebrania im prawa do wykonywania zawodu, utratę kontraktów w ramach NFZ. Co to jednak oznacza dla pacjenta? – Czy wracamy do czasów prowadzenia pacjentek za pomocą kalendarzyka małżeńskiego, bo lekarz innych środków nie uznaje? Czy przeszczep nerki to ingerencja w dzieło Boże?
– Każdy lekarz jest wolnym człowiekiem i może mieć poglądy, jakie chce. Stosowanie antykoncepcji nie jest jego obowiązkiem, bo nie jest ratowaniem życia. Oczywiście jeżeli kobieta będzie chciała środki antykoncepcyjne to je dostanie, bo to i tak lepsze niż przerywanie ciąży, ale jeżeli przyjdzie po pigułkę „po fakcie”, to ode mnie jej nie dostanie, bo takie mam zasady. Nie podpisałem deklaracji, ale rozumiem kolegów, którzy to zrobili. Każdemu wolno zamanifestować swój światopogląd. Robi tak wiele środowisk i nikogo to nie bulwersuje. To, że nie akceptują in vitro? Wiele osób nie akceptuje, dlaczego nie może ich być wśród lekarzy? Przecież podczas zabiegu niszczy się zarodki, czyli życie ludzkie – mówi Zdzisław Szramik, specjalista ginekologii i położnictwa z Rzeszowa.
Anna Moraniec



8 Responses to "Pacjent powinien liczyć na leczenie czy modlitwę?"