Generał pochowany z honorami

Protestujący upomnieli się o pamięć o ofiarach stanu wojennego. Fot. PAP
Protestujący upomnieli się o pamięć o ofiarach stanu wojennego. Fot. PAP

WARSZAWA. Czy generał Jaruzelski zasłużył na taki spektakularny pogrzeb?

Wśród okrzyków „hańba”, „precz z komuną” na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach pochowano w piątek gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

Przy urnie wystawiono posterunek honorowy. Zgodnie z ceremoniałem wojskowym urnę udekorowano biało-czerwoną szarfą oraz wstęgą orderu Virtuti Militari, którym generał był odznaczony.

Po godz. 14 żołnierze ruszyli sprzed domu pogrzebowego z urną na miejsce pochówku. Szli wśród krzyków i gwizdów przeciwników pogrzebu na Powązkach.

Przemówił Kwaśniewski
– Nie da się wykreślić twojego nazwiska z polskiej historii. Drogi Wojciechu, najbliższe twojemu sercu było określenie: żołnierz. Żegnamy cię żołnierzu! Żołnierzu spocznij, twoja służba skończona. A my – baczność, walka o dobre imię Wojciecha Jaruzelskiego trwa – zakończył swą mowę nad trumną Aleksander Kwaśniewski.

Później żołnierze, wśród gwizdów, oddali salwę honorową. Prochy generała spoczęły w kwaterze I Armii Ludowego Wojska Polskiego przed godz. 15. W tym czasie demonstrujący, którzy skandowali wcześniej hasła przeciw generałowi, zachowywali się ciszej.

Tuż przed złożeniem urny prochy generała pożegnała córka. Po złożeniu urny kompania reprezentacyjna oddała salwę honorową. Trębacz odegrał melodię „Śpij kolego”. Rozległy się też dźwięki marsza żałobnego.

„Komuno wróć”
Na Powązkach zebrało się w sumie ponad 1000 osób; autobusy w kierunku cmentarza były zatłoczone na długo przed rozpoczęciem uroczystości. Na miejsce przyjechały głównie osoby starsze. Zwolennicy Jaruzelskiego nieśli transparenty z  hasłami: „Generale żegnamy. Chwała i honor. Bezrobotni. Komuno wróć”.

Zebrani przeciwnicy skandowali: „Morderca, morderca” oraz „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Zdrajca, zdrajca”. Trzymali zdjęcia ofiar z lat 80., m.in. Grzegorza Przemyka oraz transparenty „Cześć i chwała ofiarom generała” i „Zdrajca won pod Kreml”. Obie grupy oddzielił ostatecznie policyjny kordon.

Zapomnieli o ofiarach staniu wojennego
W trakcie pogrzebu Jaruzelskiego nie wspomniano o jego ofiarach. Zrobili to protestujący. Przynieśli m.in. zdjęcie najmłodszej ofiary stanu wojennego – 17-letniego Emila Barchańskiego.

W pogrzebie uczestniczyli najbliżsi współpracownicy zmarłego – gen. Czesław Kiszczak i Jerzy Urban na wózku inwalidzkim. Był także wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich (SLD) oraz szefowie MON i BBN Tomasz Siemoniak i Stanisław Koziej, a także prezydencki minister Tomasz Nałęcz i szef SLD Leszek Miller. Premiera Tuska ani prezydenta Komorowskiego nie było.

Wcześniej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego odbyła się msza święta w intencji zmarłego generała. Udział w niej wzięli prezydent Bronisław Komorowski oraz byli prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa. Na mszy, którą koncelebrowali m.in. księża Boniecki i Lemański, głos zabrał Komorowski. – W tym momencie już przestają się liczyć ziemskie nasze oceny; rozpoczyna się sąd pana całej historii – mówił prezydent. Przed katedra doszło do utarczek słownych. Po mszy trzej  prezydenci opuścili katedrę bocznymi drzwiami.

TVN 24/ps

2 Responses to "Generał pochowany z honorami"

Leave a Reply

Your email address will not be published.