Operacja „Kołobrzeg” rozpoczęta. Mecz z Kotwicą 14 czerwca o godzinie 20.
Resovia postawiła w sobotę pieczęć na zwycięstwie w III lidze lubelsko-podkarpackiej; na dwie kolejki przed końcem ma 7 punktów przewagi nad drugim w tabeli JKS-em Jarosław. W rzeszowskim klubie żyją już barażami z Kotwicą Kołobrzeg.
„Pasiaki” wygrały skromnie po trafieniu Sebastiana Dziedzica, dla którego był to pierwszy gol w drużynie seniorów. – Cieszę się, że udało się zdobyć bramkę w tak ważnym meczu. Zagrałem na nietypowej dla siebie pozycji, bo z reguły jestem środkowym napastnikiem. Myślę jednak, iż nie było źle – radował się wychowanek Resovii. W nagrodę za gola (zdobytego głową po dośrodkowaniu Michała Ogrodnika) jeden z kibiców obiecał mu prezent: buty piłkarskie.
Zapłacili za odważną taktykę
Dopingowana przez 120 kibiców Chełmianka była godnym przeciwnikiem dla lidera. – Przyjechaliśmy do Rzeszowa po 3 punkty. Chcieliśmy szybko strzelić gola i o mały włos, a plan udałoby się zrealizować. Niestety, Mateusz Olszak w 23. minucie w świetnej sytuacji nie potrafił pokonać bramkarza Resovii – podkreślał Artur Bożyk, trener gości – Za niewykorzystaną okazję i ryzykowną taktykę przyszło nam zapłacić, ale myślę, że swojego występu nie musimy się wstydzić – dodawał.
Chełmiankę komplementował również Maciej Huzarski, opiekun gospodarzy. – Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężkie zadanie. Przecież Chełmianka nie przegrała od ośmiu kolejek. Moim zdaniem, byliśmy świadkami bardzo dobrego meczu – mówił.
„Ogród” szybki jak wiatr
– Jest takie powiedzenie: pokaż mi swoje skrzydła, a powiem ci, jak wysoko polecisz. I to się w przypadku Resovii sprawdziło – przekonywał trener Chełmianki. Nie bez racji. Dziedzic zdobył gola i miał szansę na drugiego. Natomiast motorem napędowym akcji „pasiaków” był tradycyjnie Michał Ogrodnik, jak zwykle za szybki dla obrońców przeciwnika. Lewoskrzydłowy dwa razy ładnie uruchomił Przemysława Pyrdka, temu jednak zabrakło precyzji, a w II połowie szczęścia, gdy instynktownie interweniował bramkarz Chełmianki. Jednak sympatycy Resovii powinni się – niestety – niepokoić, bo ich zespół nie posiada większej siły rażenia.
Teraz Kotwica
Pierwszym rywalem Resovii w barażach o II ligę będzie Kotwica Kołobrzeg, która w cuglach wygrała III ligę pomorsko-zachodniopomorską. Jak już informowaliśmy na łamach Super Nowości, trenerem drużyny jest Wiesław Bańkosz, który w latach 90. XX wieku pracował z piłkarzami Wisłoki Dębica. Sam klub z Kołobrzega jest dobrze zorganizowany, posiada świetną bazę treningową (podczas Euro 2012 korzystali z niej Duńczycy) i piękny stadion. Mecz nad Bałtykiem (sobota, 14 czerwca) rozpocznie się o godzinie 20, rewanż w Rzeszowie w środę, 18 czerwca, o 17.
– Baraże to taka wisienka na torcie. Jest możliwość pokazania się w Polsce. O Kotwicy już coś wiemy, ale na poważnie rywala zaczniemy rozpracowywać od poniedziałku – informuje trener „pasiaków” Maciej Huzarski. – Najbliższe ligowe pojedynki z Polonią i Avią będą dla nas sprawdzianami generalnymi przed wyprawą nad morze. O sprawy organizacyjne proszę pytać działaczy. Nie wyobrażam sobie jednak, żebyśmy się nie pojawili w Kołobrzegu przynajmniej dzień przed meczem.
RESOVIA 1
CHEŁMIANKA 0
(0-0)
1-0 Dziedzic (53.)
RESOVIA: Pietryka – Krawczyk, Sękowski, Makorin (46. Rop), Szkolnik (8. Fedan) – Dziedzic, Nikanowycz, Domoń, Świechowski, Ogrodnik – Pyrdek.
CHEŁMIANKA: Kijańczuk – Bodziak, Borys (66. Fiedeń), Grzywna, Tywoniuk – Kobiałka (77. Huk), Młynarski, Olszak (64. Fornal), Wróbel, Rusiecki – Wójcik.
Sędziował Radosław Wąsik (Lublin). Żółte kartki: Fedan, Makorin, Rop, Krawczyk – Borys. Widzów 700.
Tomasz Szeliga
[print_gllr id=117978]



One Response to "„Pasiaki” mistrzem, a w głowach już baraże (ZDJĘCIA)"