
PRZYBORÓW, DĘBICA. Oskarżony o zabójstwo był nie w pełni poczytalny, ale i tak stanie przed sądem.
Grzegorz Ż. (60 l.) zabił na ulicy 26-letniego mężczyznę, po czym zabarykadował się w swoim mieszkaniu w bloku. Z okna wygłosił płomienną przemowę do mieszkańców wsi. Został ujęty po trzech godzinach, kiedy antyterroryści szturmem wdarli się do jego mieszkania.
Takie sceny rozegrały się przed rokiem w Przyborowie nieopodal Dębicy. Po niemal roku śledztwa, Prokuratura Rejonowa w Dębicy skierowała do sądu akt oskarżenia. Grzegorz Ż. za swoje czyny będzie odpowiadał przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie.
Według ustaleń śledztwa, 21 lipca po południu Grzegorz Ż. szarpał się z jednym ze swoich sąsiadów, uderzył go nożem i zadał mu ranę nad uchem. Na pomoc nadbiegł Rafał K. (26 l). Grzegorz Ż. pchnął Rafała K. nożem w klatkę piersiową. Świadkowie udzielili pomocy 26-latkowi, był ranny, krwawił. Mimo wysiłków ratowników ranny Rafał K. zmarł w karetce podczas reanimacji.
Zabójca zabarykadował się w swoim mieszkaniu w bloku na 3. piętrze. Z okna wywiesił flagę i wystawił godło Polski. Wygłosił do mieszkańców wsi płomienną przemowę. Krzyczał, że nie pozwoli wziąć się siłą, że jest niewinny. Groził, że odkręci gaz i wysadzi budynek. Do akcji wkroczyli antyterroryści. Wyważyli drzwi i obezwładnili 60-letniego mężczyznę. Użyli paralizatora elektrycznego.
– Grzegorz Ż. jest oskarżony o zabójstwo Rafała K., ma też drugi zarzut kierowania gróźb karalnych i spowodowanie obrażeń ciała poprzez uderzenie nożem w głowę innego mężczyzny – mówi Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy.
Jak się dowiedzieliśmy, obydwu czynów mężczyzna dopuścił się w stanie ograniczonej poczytalności. Oznacza to, że Grzegorz Ż odpowie za obydwa czyny, jednak sąd może wziąć pod uwagę jako okoliczność łagodzącą wyrok fakt, że w momencie popełnienia przestępstwa był nie w pełni poczytalny. Oskarżony przyznaje się. Grozi mu nawet dożywocie.
Artur Getler


