Niepełnosprawny mężczyzna boi się, że trafi do więzienia

Mariusz Wach (52 l.) martwi się, że trafi za kratki, a wówczas jego żona bez jego opieki po prostu umrze. Fot. Hubert Lewkowicz
Mariusz Wach (52 l.) martwi się, że trafi za kratki, a wówczas jego żona bez jego opieki po prostu umrze. Fot. Hubert Lewkowicz

PRZEMYŚL. Sąd może „odwiesić” mu karę, ale nie musi.

– Wiem, że prawo jest prawem, ale myśl, że mogę trafić do więzienia mnie przeraża – Mariusz Wach (52 l.) z Przemyśla nie kryje zdenerwowania. – Jeśli mnie zamkną, to co stanie się z moją żoną? – pyta bezradnie niepełnosprawny mężczyzna. – Przecież ona umrze bez mojej opieki – wzdycha. – Co z nami będzie? – dopytuje.

52-letni Mariusz Wach mówi z trudem, od niemowlęctwa bowiem cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Ma też problem z poruszaniem się, praktycznie nie wychodzi z domu. Sam, będąc niepełnosprawny, opiekuje się także niepełnosprawną żoną Krystyną, która bez jego pomocy nie może egzystować, tym bardziej, że oddycha za pomocą aparatu tlenowego. Parze pomaga córka, która robi zakupy i sprząta mieszkanie, ale na stałe nie mieszka z rodzicami. Mimo tego, że niepełnosprawnym małżonkom jest ciężko, jakoś dają sobie radę.

Wyrok za pomówienie, wyrok na stalking
Teraz jednak nad panem Mariuszem wisi widmo osadzenia go w więzieniu. A wszystko zaczęło się od tego, że mężczyźnie puściły kiedyś nerwy i nierozważnie pomówił o łapownictwo swego przełożonego. W 2011 roku krośnieński sąd skazał za to Mariusza Wacha na rok więzienia w zawieszeniu na 4 lata. Chwalić się 52-latek czym nie miał, ale wyrok nie wpłynął szczególnie na życie niepełnosprawnego małżeństwa.

Mariusz Wach nawet nie przypuszczał, że taka banalna sprawa, jak zakup rutera sprowadzi na niego obecne kłopoty. – Kupiłem w 2012 roku ruter na popularnym portalu zakupowym – opowiada M. Wach. – Sprzedający miał wiele pozytywnych opinii, więc mu zaufałem – wspomina. Niestety, urządzenie okazało się uszkodzone, więc 52-latek odesłał je do sprzedającego. Ten zaś z powrotem przesłał je Wachowi. Takie odsyłanie uszkodzonego rutera trwało dłuższy czas, a M. Wach usiłował telefonicznie pomówić ze sprzedającym. Ten natomiast oskarżył go o staling. Przemyski sąd skazał M. Wacha na karę 1200 złotych grzywny i zawiesił wykonanie tego wyroku na 2 lata. 52-latek odwołał się od tej decyzji sądu, ale wyższa instancja utrzymała w lutym tego roku wyrok w mocy.

Sąd może „odwiesić” mu karę
Niby nic się nie stało, ale wkrótce u Wacha pojawił się dzielnicowy. Jak się dowiedział przemyślanin, zbierał o nim informacje na potrzeby sądu w Krośnie. Wszystko wskazuje na to, że krośnieński sąd rozważa możliwość „odwieszenia” Wachowi kary za pomówienie, jako że w trakcie warunkowego zawieszenia kary został skazany za kolejne przestępstwo.

Niestety, nie udało się nam skontaktować w tej sprawie z sądem w Krośnie, ale jak się dowiedzieliśmy, może on zdecydować o osadzeniu Mariusza Wacha w zakładzie karnym. – Ja wiem, że prawo jest prawem, ale co będzie wówczas z moją żoną? – martwi się 52-latek. – Jeśli pójdę do więzienia, ona po prostu umrze bez mojej pomocy – mówi przerażony mężczyzna. –-Czy mogę prosić o to, by karę odbywać w „obroży elektronicznej”? – niepełnosprawny przemyślanin jest kompletnie bezradny.

Nie musi iść za kratki
Postanowiliśmy zapytać o sprawę pana Wacha bardzo doświadczonego prawnika, mecenasa Andrzeja Matusiewicza. – Sąd może zdecydować o osadzeniu tego pana w więzieniu, ale wcale nie musi – podkreśla A. Matusiewicz. – Powinien on zostać powiadomiony o posiedzeniu sądu w tej sprawie. Od decyzji sądu przysługuje mu odwołanie – wyjaśnia prawnik i senator RP. – Ten pan powinien poprosić sąd o obrońcę z urzędu, który przedstawi sądowi jego sytuację życiową, a także, o ile sąd zdecyduje o odbyciu przez niego kary, wniesie o odbywanie jej z użyciem tzw. obroży elektronicznej – tłumaczy mecenas.

Na razie nic nie jest jeszcze zatem przesądzone i jest spora szansa, że pan Mariusz nie trafi do zakładu karnego i nadal będzie mógł opiekować się żoną. – Prawo prawem, ale jaki z tego człowieka przestępca? – dziwi się starszy przemyślanin. – Takich ludzi sądy skazują i zamykają, a prawdziwi bandyci i aferzyści chodzą po wolności – dodaje.

Monika Kamińska

15 Responses to "Niepełnosprawny mężczyzna boi się, że trafi do więzienia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.