
LUBLIN, PODKARPACIE. Prowadząca sprawę prokurator została delegowana do Prokuratury Generalnej.
– Pytanie co dalej, jest na razie pytaniem przedwczesnym – mówi w rozmowie z Super Nowościami prokurator Andrzej Jeżyński, naczelnik V Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie prowadzącej śledztwo w sprawie afery korupcyjnej, której centralną postacią jest były marszałek Podkarpacia, Mirosław K. Ma się ono zakończyć 23 lipca br., ale może też potrwać dłużej, bo prowadząca sprawę prokurator Beata Wojdak została na początku czerwca delegowana do Prokuratury Generalnej.
Dość szybko pojawiły się spekulacje, że zmiana referenta sprawy to nieprzypadkowa decyzja, której celem miałoby być przedłużenie śledztwa i uniemożliwienie byłemu marszałkowi startu w jesiennych wyborach samorządowych. Mirosław K., który usłyszał od prokuratora łącznie 13 zarzutów, głównie korupcyjnych, kilka miesięcy temu prowadził rozmowy na temat wstąpienia do klubu radnych SLD, ale wciąż jest wolnym strzelcem. Swojego ewentualnego kandydowania, jak i zmiany referenta sprawy komentować nie chce. – Nie oceniam tego. Dla mnie przedłużające się śledztwo to dyskomfort – mówi. A przedłużane było już przez lubelską Prokuraturę Apelacyjną trzykrotnie.
– My staramy się, żeby awans pani prokurator Wojdak nie miał żadnego wpływu na bieg tego postępowania – mówi prok. Jeżyński i podkreśla, że zamiar jej delegowania był z nim wcześniej konsultowany. Decyzji z góry musiał się jednak podporządkować. – Ja nie mam żadnej mocy decyzyjnej do wyrażania bądź niewyrażania zgody, natomiast nie znam żadnej osoby kierującej pracami jakiejś większej czy mniejszej wydzielonej jednostki, która byłaby szczęśliwa, że odchodzi bardzo dobry, profesjonalny pracownik – tłumaczy.
Nowy referent sprawy zapoznaje się w tej chwili z całym materiałem. Kto nim został? – To prokurator z doświadczeniem i z dosyć dużym stażem pracy, zresztą też kobieta – mówi prok. Jeżyński, ale jej nazwiska nie chce na razie zdradzać. – Do 23 lipca br., kiedy upływa termin czasu trwania postępowania, mamy jeszcze 6 tygodni i na razie nie mamy żadnych podstaw do tego, żeby kategorycznie stwierdzić, że to postępowanie będzie przedłużane. Natomiast możliwość takowa istnieje – tłumaczy prokurator.
Arkadiusz Rogowski



2 Responses to "Kiedy zakończy się śledztwo przeciwko byłemu marszałkowi K.?"