Zasypali przepust i mnie zalewa

- Zalewa mi dom, bo ktoś ukradł metalową kratkę zakrywającą przepust drogowy. Pewnie sprzedał ją w skupie złomu - mówi Stanisław Leś z ul. Złocistej. - Wezwałem fachowców z Zarządu Zieleni Miejskiej, a ci zamiast założyć nową kratkę, to zasypali ją gruzem. To złe rozwiązanie, bo po ulewach woda dostaje się do mojego garażu i piwnicy. Fot. Wit Hadło
– Zalewa mi dom, bo ktoś ukradł metalową kratkę zakrywającą przepust drogowy. Pewnie sprzedał ją w skupie złomu – mówi Stanisław Leś z ul. Złocistej. – Wezwałem fachowców z Zarządu Zieleni Miejskiej, a ci zamiast założyć nową kratkę, to zasypali ją gruzem. To złe rozwiązanie, bo po ulewach woda dostaje się do mojego garażu i piwnicy. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Robotnicy dziurę w drodze zakryli gruzem, zamiast założyć kratkę.

– Odkąd ktoś ukradł kratkę zakrywającą przepust zalewa mi garaż i dom – mówi zdenerwowany Stanisław Leś, mieszkaniec ulicy Złocistej na osiedlu Przybyszówka w Rzeszowie. – Interweniowałem w tej sprawie w Zarządzie Zieleni Miejskiej, ale zamiast mi pomóc, to urzędnicy jeszcze utrudnili mi życie.

Jak nas poinformował nasz Czytelnik, trzy miesiące temu na drodze koło jego domu ktoś zdjął kratkę, a nawet, jak twierdzi, ktoś ją ukradł. Zgłosił tę sprawę do Zarządu Zieleni Miejskiej, ale urzędnicy przysłali robotników, a ci zasypali żwirem przepust. Z tego powodu po opadach deszczu panu Stanisławowi zalewa garaż i piwnicę w domu.

– Niedawno, choć mam 79 lat i jestem schorowany, odkułem ten żwir, żeby woda spływała tam, gdzie trzeba, ale robotnicy znów przyjechali i znów zasypali drogowy przepust – mówi Stanisław Leś. – Ich nic nie obchodzi, że mnie zalewa.

W tej sprawie interweniowaliśmy w Zarządzie Zieleni Miejskiej, ale w piątek nie udało nam się porozmawiać w tej sprawie z Aleksandrą Wąsowicz-Duch, dyrektorem zarządu, bo była na spotkaniu.

Do tematu wrócimy.

and

Leave a Reply

Your email address will not be published.