Katastrofa w gminnej kasie

Finanse Urzędu Gminy w Raniżowie są w katastrofalnym stanie. Fot. Autor
Finanse Urzędu Gminy w Raniżowie są w katastrofalnym stanie. Fot. Autor

RANIŻÓW. Po ostatnich latach „radosnych” rządów wójta Daniela F. (32 l.), któremu, dodajmy, postawiono kilkanaście zarzutów o charakterze korupcyjnym, w gminnej kasie pozostały pustki, a w bankach liczne kredyty.

Co gorsza, co chwilę z konta urzędu znikają pieniądze na poczet różnego rodzaju kar. Pełniący obowiązki wójta Władysław Grądziel (49 l.) nie kryje, że ostatnio przybyło mu siwych włosów: – Jestem bardzo zaniepokojony tym, co tu zastałem – mówił Grądziel. – Płacimy wyroki, za friko, za nic. To boli – załamuje ręce.

I nie zanosi się, żeby było lepiej. W tym roku poważnych inwestycji nie ma żadnych, a mało realistycznie wyglądają spłaty kredytów w następnych latach. Z gminnych planów wynika, że co roku w latach 2018-19 na rzecz dłużników ma trafiać 1,5 – 2,1 mln zł. – To wszystko przed nami – mówiła na ostatniej sesji Rady Gminy skarbnik Małgorzata Puzio (36 l.). – Musimy znacznie ograniczyć wydatki bieżące – zaznaczyła.

– Na urzędników również? – zapytał Kazimierz Mikołajczyk (49 l.), sołtys wsi Staniszewskie. – Ogólnie wydatki bieżące – usłyszał od skarbniczki.

pg

10 Responses to "Katastrofa w gminnej kasie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.