PODKARPACIE. Najbardziej „odlotowi” posłowie.
Najbardziej odlotowym posłem ubiegłego roku okazał się Jan Bury (PSL), który w 2013 roku korzystał z darmowych przelotów na nasz koszt 122 razy. Sprawdziliśmy też, jak często latają inni posłowie oraz jak dużo kosztują ich nasze podróże.
Polscy posłowie oprócz pensji (9892 zł brutto) otrzymują też nie opodatkowaną dietę w wysokości 2473 zł. Do tego dochodzą różne dodatki i miesięczny ryczałt na utrzymanie biura poselskiego w wysokości 12 tysięcy zł. W ramach tego ryczałtu posłowie maja prawo do odliczania kosztów przejazdów swoim samochodem w ramach pełnienia obowiązków poselskich. W ciągu roku w koszty przejazdów mogą wpisać maksymalnie 35,1 tys. zł.
Do tego przysługują im darmowe przejazdy pociągami i przeloty samolotami. Wszystkie te darmowe przeloty są realizowane przez PLL LOT. Na podstawie umowy zawartej między Kancelarią Sejmu a PLL LOT koszt brutto jednego przelotu wynosił (bez względu na kierunek) w 2013 r. – 558,36 zł.
Kancelaria Sejmu udostępniła nam dane dotyczące tego, jak dużo w ubiegłym roku latali posłowie z Podkarpacia. Na podstawie tych danych ustaliliśmy dziesiątkę najbardziej odlotowych posłów, czyli takich, którzy latali najczęściej. Bezkonkurencyjny okazał się Jan Bury, który latał 122 razy i wylatał w ten sposób 68 tysięcy złotych publicznych pieniędzy. Nie przeszkodziło mu to wyjeździć 32 tys. zł ryczałtu na koszty przejazdu samochodem.
Dla porównania za 32 tys. zł można było w 2013 roku kupić około 5820 litrów benzyny Pb95. Przy założeniu spalania 8 litrów na 100 kilometrów można na takiej ilości benzyny przejechać 72727 kilometrów, czyli pokonać trasę z Rzeszowa do Warszawy i z powrotem (łącznie 600 km) 121 razy.
Sporo wylatali też Mieczysław Golba ze Sprawiedliwej Polski (93 loty), Marek Rząsa z PO (92 loty), Dariusz Dziadzio PSL (91 lotów) i Zbigniew Rynasiewicz PO (90 lotów). Ich loty kosztowały budżet po 50 tys. zł. Tu pochwalić trzeba jednak Zbigniewa Rynasiewicza, który wprawdzie lata samolotami, ale za to nie wydaje na paliwo, bo odliczył sobie tylko 4 tys. zł ryczałtu za koszty przejazdów samochodami.
Jak już wspomniano, posłowie w ciągu roku mogą maksymalnie odliczyć sobie 35103 zł kosztów przejazdu samochodami własnymi lub innymi. Z pełnego lub niemal pełnego ryczałtu na przejazdy skorzystało kilku parlamentarzystów z Podkarpacia. Oto oni: Mieczysław Kasprzak z PSL (35103 zł), Tomasz Kulesza z PO (35103 zł), Małgorzata Marcinkiewicz z Twojego Ruchu (35103 zł), Stanisław Piotrowicz z PiS (35103 zł), Kazimierz Gołojuch z PiS (35011 zł).
35 tys. zł to 6363 litrów Pb95. Na takiej ilości benzyny przy spalaniu 8 litrów na sto km można przejechać 79,5 tys, km, czyli pokonać trasę z Rzeszowa do Warszawy i z powrotem 132 razy. Warto zwrócić uwagę, że w 2013 roku Sejm zwoływano… 27 razy.
Artur Getler



10 Responses to "Ile kosztują nas poselskie podróże"