
RYMANÓW. Rozgrywka PiS-PO czy coś więcej?
Mały nabór, spadek liczby leczących się dzieci, skargi kuracjuszy na jedzenie, przepłacenie za budynek Kasztanowy Dwór, zatrudnianie firm zewnętrznych przy sprzątaniu oraz rażąco wysoka pensja w wysokości 24 tys. zł – takie przyczyny odwołania prezesa i wiceprezesa uzdrowiska Rymanów – Pawła Szczygła i Jakuba Beresia – wyliczył na konferencji prasowej wicemarszałek województwa podkarpackiego Lucjan Kuźniar (PiS). Odwołani prezesi twierdzą, że to wszystko nieprawda, a wysoka pensja została ustalona w 2000 roku przez ministra Skarbu Państwa.
– Nieprawdą jest, że z winy zarządu jest coraz mniej dzieci w Rymanowie, bo problem dotyczy całego kraju – mówi w rozmowie z Super Nowościami odwołany prezes Szczygieł. – Zakontraktowaliśmy na 2014 rok 100 proc. oferty NFZ, czyli wyczerpaliśmy limit, a zarzut jakoby kuracjusze jedli na plastikowych tacach jest w ogóle absurdalny. Z ankiet wynika, że 90 proc. kuracjuszy było z żywienia zadowolonych – dodaje. Zdaniem Szczygła, nieprawdą też jest, jakoby przepłacono za Kasztanowy Dwór. – Nabyto go za kwotę 4,9 mln zł netto i jest to kwota o 2 mln zł niższa od wartości rynkowej określonej w operacie szacunkowym i od cen w ogłoszeniach internetowych – mówi.
Odwołanego prezesa pytamy również o bardzo wysoką pensję. – Nie wynosi ona 24 tys. zł, jak podał marszałek Kuźniar, tylko 20,7 tys. zł, a to o 15 proc. mniej – odpowiada Paweł Szczygieł. – Zresztą to nie ma znaczenia, bo ustalił je w 2000 roku na sześciokrotność średniej krajowej minister Skarbu Państwa, a przez półtora roku nikt z Urzędu Marszałkowskiego nie negocjował ze mną tego wynagrodzenia. Trudno być hipokrytą i zrzec się wynagrodzenia – dodaje i zapewnia, że zgodziłby się na obniżkę wynagrodzenia.
Wicemarszałek Kuźniar broni jednak swojej wersji. – Do marca br. prezes uzdrowiska Rymanów zarabiał dokładnie 24 026 zł i 10 gr brutto. Dopiero w kwietniu księgowa się zorientowała, że jest to niezgodne z regulaminem i jego wypłata została obniżona – tłumaczy. – Ponadto w 2013 roku na jego konto wpłynęła nagroda roczna w wysokości 62 tys. zł. Została mu ona przyznana 23 maja 2013 roku – dodaje Kuźniar. 23 maja, a więc dokładnie na 4 dni przed sesją sejmiku województwa, na której koalicja PO-PSL-SLD po odwołaniu marszałka Mirosława Karapyty straciła władzę na rzecz koalicji PiS-Prawica RP z marszałkiem Władysławem Ortylem na czele.
Co ciekawe, odwołany prezes Szczygieł od wielu lat jest członkiem Platformy Obywatelskiej, o czym przez kilka minut w rozmowie z Super Nowościami nie chciał rozmawiać. – Ale jakie to ma znaczenie? Ja się polityką nie interesuję, to są moje prywatne sprawy, czy ja jestem, czy ja nie jestem w partii politycznej – odpowiadał początkowo, by w końcu „przyznać się” do swojego członkostwa w PO. – Uważam, że nie ma to związku ze sprawą. Pan marszałek podjął merytoryczną decyzję, natomiast merytoryczne uzasadnienie jest niezgodne z rzeczywistością – uważa Szczygieł.
Wicemarszałek Kuźniar utrzymuje jednak, że przesłanki odwołania prezesa uzdrowiska są prawdziwe i ma to udowodnić w najbliższych dniach. – Jestem spokojny, chociaż trudno o dostęp do niektórych dokumentów – mówi.
Obecnie obowiązki prezesa uzdrowiska Rymanów pełni przewodnicząca Rady Nadzorczej Iwona Olejnik. Nowy prezes ma zarabiać „tylko” 12 tys. brutto.
Arkadiusz Rogowski



6 Responses to "Prezes uzdrowiska Rymanów zwolniony. Nowy zarobi zdecydowanie mniej"