
MIELEC. W ręce mieleckiej policji wpadła 27-letnia mielczanka, która uszkodziła karetkę pogotowia, podczas gdy ratownicy medyczni udzielali pomocy jej znajomemu.
Do zdarzenia doszło kilka dni wcześniej, w nocy z 19 na 20 bm. Wokół karetki pogotowia, której załoga udzielała pomocy medycznej mężczyźnie z rozciętym łukiem brwiowym, zebrała się grupka agresywnie zachowujących się młodych ludzi.
Z relacji ratownika wynikało, że osoby te były agresywne, a w stosunku do niego, pielęgniarki i ratownika używały słów wulgarnych. Policjanci, którzy już po chwili pojawili się na miejscu interwencji, wylegitymowali część uczestników zajścia i zapobiegli dalszemu gromadzeniu się zainteresowanych. Ratownik karetki zgłosił mundurowym, że w czasie zajścia został uszkodzony bok karetki oraz okleina, która się na nim znajduje.
Policjanci wszczęli postępowanie w tej sprawie. Po kilku dniach ustalili, kto jest sprawcą tego uszkodzenia. Okazało się, że 27-letnia mielczanka. Jak tłumaczyła, była niezadowolona z czasu i sposobu udzielania pomocy przez ratowników jej znajomemu, dlatego rzuciła swoim butem na szpilce w samochód należący do pogotowia. Za uszkodzenie mienia polskie prawo przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
pg



One Response to "Atak na ratowników medycznych"