Blotnicki staje w wyborcze szranki

Jan Błotnicki (64 l.) jest od dawna związany z SLD, ale nie jest kojarzony z partyjnym „betonem” z poprzedniego systemu. Deklaruje otwarcie na współpracę ponad podziałami politycznymi dla dobra Przemyśla. Fot. Monika Kamińska
Jan Błotnicki (64 l.) jest od dawna związany z SLD, ale nie jest kojarzony z partyjnym „betonem” z poprzedniego systemu. Deklaruje otwarcie na współpracę ponad podziałami politycznymi dla dobra Przemyśla. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Jest  kandydat SLD na prezydenta miasta.

Jan Błotnicki (64 l.) jest już oficjalnie kandydatem SLD na prezydenta Przemyśla. Jak nam powiedział, po przemyśleniach i poznaniu kandydatów innych ugrupowań zdecydował się podjąć to wyzwanie. Błotnicki ma doświadczenie w samorządzie, choć w ostatnich kadencjach się w nim nie udzielał. Gdyby dane mu było po nadchodzących wyborach pokierować miastem, zapowiada chęć współpracy ponad podziałami politycznymi dla dobra Przemyśla.

Z wykształcenia jest inżynierem elektrotechnikiem. Obecnie właśnie kończy mu się wypowiedzenie po odwołaniu go ze stanowiska szefa przemyskiej „przychodni kolejowej” przy Sportowej, gdzie na krótko powrócił, ale zmiany we władzach województwa znów spowodowały jego odwołanie. Z SLD związany jest od dawna, ale nie od tak dawna, by kojarzył się z partyjnym „betonem” z poprzedniego systemu. Przez dwie kadencje był radnym Rady Miejskiej Przemyśla, przez jedną nawet jej przewodniczył. Gdy poprzednio doszło do odwołania go ze stanowiska „kolejówki”, podwładni i związkowcy stali za nim murem, podkreślając zarówno jego kompetencje, jak i stosunek do współpracowników. Co do nadchodzących wyborów samorządowych i swojego startu do fotela prezydenta jest zdecydowanym optymistą. – Myślę, że dotychczasowa moja działalność i postawa może przekonać przemyślan do okazania mi poparcia w wyborach – powiedział nam Jan Błotnicki. – Stawiam na dobro miasta i współpracę ponad podziałami politycznymi – dodał.

O współpracy i otwartości na nią mówi także szef miejskich i powiatowych struktur sojuszu, Janusz Zapotocki, który podkreśla, że listy wyborcze SLD nie są niedostępne dla ludzi niezwiązanych z partią, którym na sercu leży dobro Przemyśla. –-Moje wieloletnie doświadczenie w samorządzie przekonało mnie, że na poziomie lokalnym poglądy polityczne nie są kluczem do dobrej współpracy, a jest nim właśnie troska o dobro miasta, powiatu, czy gminy – zauważył Zapotocki.

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.