Wiele uchybień w działalności Straży Miejskiej

Komendant przemyskiej Straży Miejskiej, Jan Geneja, podkreśla, że oczywiście społeczeństwo ma prawo w referendum opowiedzieć się za likwidacją formacji, którą on kieruje, ale zarzuty grupy inicjatywnej uważa za bezpodstawne. Fot. Hubert Lewkowicz
Komendant przemyskiej Straży Miejskiej, Jan Geneja, podkreśla, że oczywiście społeczeństwo ma prawo w referendum opowiedzieć się za likwidacją formacji, którą on kieruje, ale zarzuty grupy inicjatywnej uważa za bezpodstawne. Fot. Hubert Lewkowicz

PRZEMYŚL. Grupa, która zainicjowała referendum w sprawie likwidacji przemyskiej Straży Miejskiej, ma protokół kontroli wewnętrznej!

Grupa złożona z pięciu reprezentantów różnych środowisk, która wystąpiła z inicjatywą likwidacji Straży Miejskiej w Przemyślu ma dalsze informacje na temat funkcjonowania w mieście formacji, którą, delikatnie mówiąc, uważa za zbędną.

– Udało nam się dotrzeć do raportu po kontroli wewnętrznej w przemyskiej SM i wyniki jej są niepokojące – zauważył Ludomir Lewkowicz (Wolne Miasto Przemyśl). – Nieprawdą jest, że żaden kontrolujący organ nie miał zastrzeżeń do działania formacji – dodał, odnosząc się do słów komendanta SM w Przemyślu, Jana Genei.

Ludomir Lewkowicz, Bogusław Nowak (SLD), Marcin Radochoński (PiS), Daniel Stołowski (Dolina Sanu) oraz przedsiębiorca Józef Olech na specjalnej konferencji prasowej zaapelowali do przemyślan, by ci w referendum opowiedzieli się za likwidacją Straży Miejskiej w ich mieście. Przedstawili szereg argumentów za tym, m.in. taki, że formacja nie zajmuje się tym, czym powinna, czyli utrzymywaniem porządku w mieście, generuje ogromne koszty i zatrudnia ludzi, którzy nie znają przepisów oraz skupia się na mandatach dla kierowców. Jan Geneja, komendant przemyskiej SM, wypowiedział się po konferencji dla jednego z lokalnych tygodników, że choć formacja kontrolowana była na bieżąco, nie było żadnych zastrzeżeń co do niej. Członkowie grupy inicjatywnej uważają tę wypowiedź za, delikatnie mówiąc, nieprawdziwą. – Dotarliśmy do protokołu pokontrolnego z kontroli wewnętrznej formacji – zdradza L. Lewkowicz. – Liczy on ponad 30 stron i na każdej niemal jest jakaś uwaga dotycząca funkcjonowania SM w Przemyślu – dodał.

Istotnie, w protokole nie brak uwag o różnych uchybieniach, zaczynając od takich, że statut jednostki jest niezgodny z obowiązującymi przepisami, po takie, że pracownica została zatrudniona na stanowisku specjalisty, nie mając stosownego wykształcenia wymaganego ustawą, ba, w formacji nawet nie przewidywano takiego stanowiska z taką grupą zaszeregowania. Do tego dochodzą podejrzanie duże koszty szkolenia strażników miejskich w przemyskim WORD, koszty likwidacji umundurowania oraz pojazdy, jakimi poruszają się strażnicy palące więcej, niż mówią normy. – Dość znamienny jest tu fakt, że na te uwagi, jak można przeczytać w protokole „pracownik złożył wyjaśnienia” – zauważa L. Lewkowicz. – Jakie? Co z nich wynikało? Tego już nie wiadomo – dodaje.

Grupa ma zamiar wkrótce znów zwołać konferencję, by szczegółowo przedstawić wspomniany protokół, który jest, jak podkreśla, z pewnością wiarygodny, bo wszak składa się z danych UM w Przemyślu i samej przemyskiej SM.

Komendant ze swoich słów się nie wycofuje
Tymczasem komendant przemyskiej SM, Jan Geneja, nie wycofuje się wcale z tego, że kontrole nie wykazały niczego nieprawidłowego w formacji, którą kieruje. – Są uchybienia natury formalnej, które nie niosą z sobą żadnych konsekwencji i które po prostu należało sprostować – wyjaśnił w rozmowie z naszym dziennikarzem. Co do samego pomysłu referendum w sprawie likwidacji SM w Przemyślu jej komendant wyraził zdanie, że: – Referendum jest jedną z form, w jakiej społeczeństwo może wyrażać swoje zdanie i o ile w tej sprawie wyrazi takie, że należy „nas” zlikwidować, to przecież ma takie prawo – powiedział Jan Geneja.

Monika Kamińska

11 Responses to "Wiele uchybień w działalności Straży Miejskiej"

Leave a Reply

Your email address will not be published.