
RZESZÓW, PODKARPACIE. Urząd Marszałkowski opracował mapę potrzeb zdrowotnych w regionie.
– W najbliższych latach trzeba rozwinąć geriatrię (w województwie są zaledwie dwa oddziały geriatryczne) poprzez tworzenie nowych stacjonarnych i dziennych oddziałów geriatrycznych i psychogeriatrycznych oraz rozbudować psychiatrię, tworząc placówki dziennej opieki. Potrzebujemy też więcej łóżek hematologicznych i w zakresie perinatologii – mówi Teresa Gwizdak, dyrektor Departamentu ochrony Zdrowia i Polityki Społecznej.
Na Podkarpaciu potrzebne są także oddziały dziecięce: alergologiczne, kardiologiczne, otolaryngologiczne, urologiczne oraz anestezjologiczne, oraz w zakresie perinatologii (w tym echokardiografii płodu). W niektórych powiatach białe plamy są w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Na 38 poradni endokrynologicznych, ani jednej nie ma w powiatach strzyżowskim i bieszczadzkim. W powiecie leskim nie ma poradni kardiologicznej i okulistycznej. Mamy zaledwie cztery poradnie hematologiczne. Utworzenie takich poradni potrzebne jest w Mielcu, Przemyślu, Dębicy, Stalowej Woli. Brakuje także poradni alergologicznych – nie mają do nich dostępu pacjenci m.in. z powiatów: bieszczadzkiego, lubaczowskiego, ropczycko-sędziszowskiego.
Stary sprzęt trzeba wymienić
Na Podkarpaciu mamy 31 szpitali, z czego dwa to placówki prywatne. W publicznych szpitalach blisko 50 proc. sprzętu ma ponad 10 lat. – Przestarzały sprzęt jest niebezpieczny i niedokładny, zagraża nie tylko pacjentom, ale również personelowi. Potrzebujemy nowoczesnych tomografów, rezonansów magnetycznych, aparatów RTG oraz akceleratorów. Trzeba o tym pamiętać, przygotowując plany inwestycyjne na kolejne lata – mówi dyrektor departamentu.
Z diagnozy wynika, że mamy najwięcej urodzeń w Polsce i najmłodszych mieszkańców, ale też najwyższe bezrobocie i najwyższy w Polsce wskaźnik ludzi zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Najczęstszymi przyczynami hospitalizacji i zgonów są u nas choroby krążenia i nowotwory. Wzrasta liczba zachorowań na choroby psychiczne, choroby układu kostno-stawowego, a mieszkańcy regionu nie korzystają z badań profilaktycznych.
W kolejce na zabieg
Na Podkarpaciu najdłuższa kolejka to kolejka na wszczepienie endoprotezy stawu biodrowego. W Szpitalu Wojewódzkim nr 2 czas oczekiwania wynosi 906 dni, a w przypadkach nagłych – 282 dni. Z kolei na operację zaćmy w Krośnie czeka się 939 dni, a w przypadkach nagłych – 312 dni. Problemy z dostępnością wynikają z ograniczeń kontraktów przez NFZ, ale także braku specjalistów: anestezjologów, kardiologów, geriatrów, neurochirurgów, lekarzy medycyny paliatywnej, hematologów (być może temu problemowi w przyszłości zaradzi utworzenie kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Rzeszowskim), niektórych poradni czy oddziałów szpitalnych.
Projekt mapy przedstawiony na sejmiku nie każdemu się podobał i będzie dyskutowany na którymś z kolejnych spotkań.
Anna Moraniec



One Response to "Musimy postawić na rozwój geriatrii, hematologii i psychiatrii"