
II LIGA. Reiman przeciwko kolegom, w Tarnobrzegu śląska gwara, a „Scholes” wraca do Mielca.
Podkarpackie trio będzie musiało w sobotę mocno się napocić. Najłatwiejsze zadanie, przynajmniej teoretycznie, czeka Siarkę Tarnobrzeg. Imienniczki ze Stalowej Woli i Mielca po niepowodzeniu na inaugurację chcą odwrócić kartę, ale to może być niezwykle pracochłonne.
– Wina leży po naszej stronie. To my przegraliśmy ten mecz, ja i zespół – posypywał głowę popiołem przed tygodniem Jaromir Wieprzęć, trener „Stalówki”. Porażka 0-2 w Limanowej spełnieniem marzeń nie była, ale o rekompensatę w sobotę będzie ciężko. Stal jedzie bowiem do Częstochowy, gdzie zmierzy się z Rakowem. Kapitanem zespołu prowadzonego przez Jerzego Brzęczka, wicemistrza olimpijskiego z Barcelony z 1992 roku, wybrano Wojciecha Reimana, pomocnika, który przez ostatnie 1,5 roku stanowił centralną postać drużyny ze… Stalowej Woli. Reiman postanowił zmienić otoczenie i przenieść się nad Wartę, gdzie niemal z miejsca obdarzono go niemałym zaufaniem. – Spędziłem w Stali trochę czasu, ale jedyne co się dla mnie liczy, to trzy punkty. Po przegranej z ROW-em Rybnik musimy zdecydowanie lepiej pokazać się przed własną publicznością – zapowiada 26-latek.
Brzęczek z Zachodu
Po niecałym miesiącu w Częstochowie Reiman założył opaskę kapitańską, co było nie lada zaskoczeniem. Sam zawodnik jest dumny z takiej decyzji szkoleniowca, ale zaznacza, że teraz musi się odwdzięczyć. – Trener widzi we mnie chyba osobę, która może pomóc drużynie i ma na nią pozytywny wpływ. To dla mnie ogromna nobilitacja i muszę spłacić ten kredyt zaufania – dodaje.
Zawodnik niemal w samych superlatywach wypowiada się na temat Jerzego Brzęczka, który najbardziej znany jest z występów na boiskach austriackiej Bundesligi. – To trochę innym trener od tych, z którymi miałem styczność do tej pory. Prezentuje nowszą szkołę, bardziej zachodnioeuropejską i mam nadzieję, że da to efekt w postaci wyników – zachwala wychowanek Orłów Rzeszów.
Znowu Ślązacy
Siarka, choć u siebie, zagra gościnnie. Z powodu remontu stadionu Nadwiślana beniaminek II ligi przyjedzie do Tarnobrzega w roli gospodarza. Góra to mała wieś w powiecie pszczyńskim, licząca niecałe 3 tys. ludzi. Terytorium nie ma tu jednak znaczenia, bo jak zauważa Jakub Kula, II trener tarnobrzeżan, Nadwiślan to dobrze poukładany klub. – Owszem, stanowią małą niewiadomą, ale organizacyjnie i finansowo plasują się w górnej półce II-ligowców. Piłkarsko pewnie sami zawodnicy nie wiedzą do końca na co ich stać, bo zespół jest świeżo „poskładany”, doszło kilku graczy z ciekawą przeszłością. Tak się złożyło, że znowu zmierzymy się z zespołem ze Śląska, a to zdeterminowani i uważani za twardogrających rywale. Łatwej przeprawy się nie spodziewamy.
Siarka po zwycięstwie przed tygodniem z Rozwojem Katowice chce jednak po raz kolejny „nadgryźć” śląski region. W czwartek, 7 sierpnia, kontrakt z zespołem Tomasza Tułacza podpisał Tamaz Czargeiszwili. 25-letni Gruzin występował ostatnio w litewskiej ekstraklasie w barwach Klaipėdos Granitas Kłajpeda, dla którego w 17 spotkaniach zdobył 3 bramki. Jest dość uniwersalnym pomocnikiem, który najlepiej czuje się w środku pola.
Powrót „Scholesa”
Jako ostatni z podkarpackiego tria na boisko wybiegną piłkarze Stali Mielec. Przez ostatnie dni Rafał Wójcik miał nad czym dumać. Stal po 22 minutach meczu w Sosnowcu przegrywała już 0-4 i do domu wróciła w humorach dalekich od ideału. Na ich poprawę mocno liczą po pojedynku z Kotwicą, ale podopieczni Wiesława Bańkosza chłopcami do bicia raczej nie będą. Beniaminek, który do niedawna śnił się jeszcze po nocach Resovii, pozyskał przed sezonem aż 11 nowych zawodników i na inaugurację zremisował z Puszczą Niepołomice 1-1. Jednym z nowych w Kotwicy jest Mateusz Świechowski, lider środka pola „pasiaków” z poprzedniego sezonu, który przeniósł się nad morze, żeby występować w wyższej lidze. Popularny „Scholes” w Mielcu powinien czuć się komfortowo, bo spędził tu 5 lat i z piłkarzami Stali zna się doskonale.
RAKÓW CZĘSTOCHOWA – STAL STALOWA WOLA
sobota, godz. 17.00
SIARKA TARNOBRZEG – NADWIŚLAN GÓRA
sobota, godz. 17.00
STAL MIELEC – KOTWICA KOŁOBRZEG
sobota, godz. 18.15
Tomasz Czarnota


