Z raportu „Finansowanie świadczeń z zakresu radioterapii w latach 2011-2013: wykonanego przez ekspertów Uczelni Łazarskiego w Warszawie, wynika, że największa dostępność pacjentów do świadczeń w ramach radioterapii (określona na podstawie środków przeznaczonych przez oddział wojewódzki NFZ na jednego ubezpieczonego w danym województwie, tzw. wartość per capita) występowała w województwach: zachodniopomorskim (30,35 zł na mieszkańca), świętokrzyskim (30,33 zł) oraz śląskim (28,59 zł); najmniejsza była w województwach: opolskim (10,23 zł), lubuskim (11,09 zł) oraz podkarpackim (11,19 zł).
W przypadku teleradioterapii, gdy źródło promieniowania umieszczone jest w pewnej odległości od tkanek, największą dostępność do świadczeń w 2013 r. zarejestrowano w województwach: zachodniopomorskim (28,66 zł na mieszkańca), śląskim (26,25 zł) oraz świętokrzyskim (23,45 zł); najmniejsza była natomiast w województwach: podkarpackim (8,83 zł), opolskim (9,28 zł) oraz lubuskim (10,17 zł).
Z czego wynikają tak niskie nakłady na jednego mieszkańca naszego regionu w stosunku do osób zamieszkujących Pomorze, Śląsk, Świętokrzyskie, Wielkopolskie czy Mazowsze? Dlaczego leczenie jednych pacjentów chorujących na raka kosztuje 11 zł, a innych 30 zł. Czy pacjent onkologiczny z Podkarpacia jest leczony gorzej, czy tylko tańszym kosztem? Dlaczego biednemu wiatr w oczy wieje? A że wieje, pokazuje inny raport, który mówi, że 32 spośród 39 analizowanych rodzajów raka wykazały silny związek ze stopniem ubóstwa na danym terenie. Niektóre nowotwory, np. mięsak Kaposiego (nowotwór związany z zakażeniem wirusem opryszczki) oraz raki krtani, szyjki macicy, penisa i wątroby, znacznie częściej rozwija się u mieszkańców biedniejszych regionów, podczas gdy czerniak, inne nienabłonkowe nowotwory skóry oraz rak tarczycy i rak jądra – częściej występują w regionach najbogatszych. Naukowcy zauważyli także istnienie innej zależności. Nowotwory powszechniejsze na obszarach ubogich w ogólnym rozrachunku charakteryzują się mniejszą częstością występowania, za to wyższą śmiertelnością. Tymczasem nowotwory „związane z bogactwem” występują częściej, ale rzadziej są śmiertelne. Słowem, w starciu z rakiem biedni są bardziej zagrożeni zgonem, podczas gdy zamożni – samym zachorowaniem. Teraz wdać, że nie ma w tym jednak nic dziwnego, jeżeli bogatszy na leczenie dostaje 30 zł, a biedny 11 zł.
Anna Moraniec



One Response to "Chory z Podkarpacia leczony za trzy razy mniej pieniędzy niż np. Ślązak"